´╗┐

Patrzysz na wiadomoÂci wyszukane dla zapytania: genetyczne dziedziczenie





Temat: Disco Polo wraz z fachowa analiza tegoz tekstu.
wow .  jestes  niezly  gosc. wspanialy  wiersz.
Marek Ussowicz napisa┼é(a) w wiadomo┼Ťci: <84do1o$ik@hawk.it.pl...

 Niebieskie oczy mia┼éa
 a potem wyjecha┼éa

 La la la la la la la
 La la la la la la la la
 Tak tak tak tak tak tak
 nie nie nie nie nie nie
 Zdradzi┼éa zdradzi┼éa MNIE

 I nic mi nie zosta┼éo
 zacza┼éem pi─ç kakao

 La la la la la la la
 La la la la la la la la
 Tak tak tak tak tak tak
 nie nie nie nie nie nie
 Zdradzi┼éa zdradzi┼éa MNIE

 A kiedy powr├│ci┼éa
 do domu moja mi┼éa

 La la la la la la la
 La la la la la la la la
 Tak tak tak tak tak tak
 nie nie nie nie nie nie
 Zdradzi┼éa zdradzi┼éa MNIE

 W brzuchu jej cos siedzia┼éo
 cztery odn├│┼╝a mia┼éo

 La la la la la la la
 La la la la la la la la
 Tak tak tak tak tak tak
 nie nie nie nie nie nie
 Zdradzi┼éa zdradzi┼éa MNIE

 ------------------------------------

 Podmiot liryczny - dokladnie JA liryczne - jest w stanie zalamania
 nerwowego.  Czesto powtarzajace sie slowa 'la la la...', swiadcza o
 emigracji wewnetrzenej, zadumaniu, romantycznym roztargnieniu, co nasze
JA
 liryczne potwierdza brakiem zdecydowanego stosunku do sprawy ('tak tak...
 nie nie'). Bohater wiersza nie wie, czy ma ow rozdzial swojego zycia
zamknac
 za soba: 'zdradzila mnie...tak tak'  chce zapomniec, zly i bunczuczny,
ale
 nie potrafi zrozumiec. Chce, lecz nie moze pogodzic sie z ta mysla ('nie
nie...')
 Bohater niczym rozdarta sosna - widac tu nawiazanie do poezji Mlodej
Polski,
 modernistyczno-hedonistyczne podejscie do zycia. K.  Przerwa-Tetmajer
jest
 wyrazna inspiracja. Symbol rozdartej sosny odzwierciedla rozdarcie
 wewnetrzne naszego JA lirycznego.Nawiazanie do poezji Mlodej Polski widac
 rowniez w drugiej strofie. Bohater wiersza topi swoje zale w uzywkach.
 Co prawda nie wspomina o nirwanie czy alkoholu, lecz stara sie zapomniec
o
 ukochanej przez zatopienie sie w innej pasji - jest nia picie kakao. Nasz
 bohater jest nowoczesny, prowadzi ekologiczny tryb zycia, dlatego woli
 zdrowe, pelne energii i bialka kakao od destruktywnego alkoholu.
 Ukochana naszego bohatera powrocila, lecz nie zmienilo to nastroju
podmiotu
 lirycznego.  wciaz probuje pamietac, co ona mu zrobila ('zdradzila
 mnie...tak tak...'), lecz nie moze s8ie z tym pogodzic ('nie nie...').
 Bohater jednak zaobserwowal zmiany w wygladzie swojej lubej, najwyrazniej
 nie za bardzo wie, czym jest czteroodnozowa nowowsc w brzuchu lubej. wie
 natomiast jedno: ze jego luba go zdradzila.
 Co mozna natomiast powiedziec o samym podmiocie lirycznym?  jest na pewno
 amatorem blondynek, poniewaz w 98% osoby posiadajace niebieska barwe
 teczowek ('niebieskie oczy miala'), maja rowniez blond wlosy. Jest to
 oczywisty wynik genetycznego dziedziczenia pigmentu. jego brak decyduje o
 jasnosci cery, wlosow oraz oczu.
 Jego ukochana natomiast najwyrazniej jest blondynka, ktora nie znalazla w
 ramionach naszego JA lirycznego ujscia dla swojego temperamentu, mimo ze
 zywi do niego ogromne uczucie. Potwierdzenie powyzszego znajdujemy w
 slowach: ' a kiedy powrocila do domu moja mila'. Wrocila w stanie
 blogoslawionym, co swiadczy, ze niczym bohaterka 'stu lat samotnosci'
G.G.
 Marqueza - niezrozumiana, niedopieszczona, spragniona fizycznych
czulosci -
 uciekla od naszego bohatera, by znalezc to wlasnie, czego szukala.
 Jednak nie zapomniala o ogromnych pokladach milosci (mysle, ze nie bedzie
 nadinterpretacja, jesli dodam, ze platonicznej) do swego ukochanego i
 wrocila do niego, wiedzac, ze ten dobry czlowiek ja zrozumie i wybaczy. O
 ile oczywiscie zrozumie, skad sie wzial jej odmienny stan...
 Mamy do czynienia z pieknym textem, gleboko zarysowana, skomplikowana
 sylwetka psychologiczna naszych bohaterow. On cierpi, bo zostal
zdradzony -
 ale nie moze sie z tym pogodzic. Wciaz kocha swoja luba.  Ona - szukajaca
 czegos wiecej, niz jej nasze JA liryczne moze dac.
 Niczym Jagna z Reymontowskich 'Chlopow'...
 Autortextu niezaprzeczalnie musial dlugo prowadzic psychoanalize
archetypow
 dla swoich bohaterow.
 Wzruszajacy, pelen nawiazan do klasyki literatury tekst!

(MJU rozbawiony)


Przeczytaj resztŕ wiadomoÂci



Temat: Disco Polo wraz z fachowa analiza tegoz tekstu.
o jejku .Twoje omowienie poruszylo me zatwardziale serce .teraz juz rozumiem
alegoryczny charakter tej piesni milosnej

Marek Ussowicz napisa┼é(a) w wiadomo┼Ťci: <84do1o$ik@hawk.it.pl...

 Niebieskie oczy mia┼éa
 a potem wyjecha┼éa

 La la la la la la la
 La la la la la la la la
 Tak tak tak tak tak tak
 nie nie nie nie nie nie
 Zdradzi┼éa zdradzi┼éa MNIE

 I nic mi nie zosta┼éo
 zacza┼éem pi─ç kakao

 La la la la la la la
 La la la la la la la la
 Tak tak tak tak tak tak
 nie nie nie nie nie nie
 Zdradzi┼éa zdradzi┼éa MNIE

 A kiedy powr├│ci┼éa
 do domu moja mi┼éa

 La la la la la la la
 La la la la la la la la
 Tak tak tak tak tak tak
 nie nie nie nie nie nie
 Zdradzi┼éa zdradzi┼éa MNIE

 W brzuchu jej cos siedzia┼éo
 cztery odn├│┼╝a mia┼éo

 La la la la la la la
 La la la la la la la la
 Tak tak tak tak tak tak
 nie nie nie nie nie nie
 Zdradzi┼éa zdradzi┼éa MNIE

 ------------------------------------

 Podmiot liryczny - dokladnie JA liryczne - jest w stanie zalamania
 nerwowego.  Czesto powtarzajace sie slowa 'la la la...', swiadcza o
 emigracji wewnetrzenej, zadumaniu, romantycznym roztargnieniu, co nasze
JA
 liryczne potwierdza brakiem zdecydowanego stosunku do sprawy ('tak tak...
 nie nie'). Bohater wiersza nie wie, czy ma ow rozdzial swojego zycia
zamknac
 za soba: 'zdradzila mnie...tak tak'  chce zapomniec, zly i bunczuczny,
ale
 nie potrafi zrozumiec. Chce, lecz nie moze pogodzic sie z ta mysla ('nie
nie...')
 Bohater niczym rozdarta sosna - widac tu nawiazanie do poezji Mlodej
Polski,
 modernistyczno-hedonistyczne podejscie do zycia. K.  Przerwa-Tetmajer
jest
 wyrazna inspiracja. Symbol rozdartej sosny odzwierciedla rozdarcie
 wewnetrzne naszego JA lirycznego.Nawiazanie do poezji Mlodej Polski widac
 rowniez w drugiej strofie. Bohater wiersza topi swoje zale w uzywkach.
 Co prawda nie wspomina o nirwanie czy alkoholu, lecz stara sie zapomniec
o
 ukochanej przez zatopienie sie w innej pasji - jest nia picie kakao. Nasz
 bohater jest nowoczesny, prowadzi ekologiczny tryb zycia, dlatego woli
 zdrowe, pelne energii i bialka kakao od destruktywnego alkoholu.
 Ukochana naszego bohatera powrocila, lecz nie zmienilo to nastroju
podmiotu
 lirycznego.  wciaz probuje pamietac, co ona mu zrobila ('zdradzila
 mnie...tak tak...'), lecz nie moze s8ie z tym pogodzic ('nie nie...').
 Bohater jednak zaobserwowal zmiany w wygladzie swojej lubej, najwyrazniej
 nie za bardzo wie, czym jest czteroodnozowa nowowsc w brzuchu lubej. wie
 natomiast jedno: ze jego luba go zdradzila.
 Co mozna natomiast powiedziec o samym podmiocie lirycznym?  jest na pewno
 amatorem blondynek, poniewaz w 98% osoby posiadajace niebieska barwe
 teczowek ('niebieskie oczy miala'), maja rowniez blond wlosy. Jest to
 oczywisty wynik genetycznego dziedziczenia pigmentu. jego brak decyduje o
 jasnosci cery, wlosow oraz oczu.
 Jego ukochana natomiast najwyrazniej jest blondynka, ktora nie znalazla w
 ramionach naszego JA lirycznego ujscia dla swojego temperamentu, mimo ze
 zywi do niego ogromne uczucie. Potwierdzenie powyzszego znajdujemy w
 slowach: ' a kiedy powrocila do domu moja mila'. Wrocila w stanie
 blogoslawionym, co swiadczy, ze niczym bohaterka 'stu lat samotnosci'
G.G.
 Marqueza - niezrozumiana, niedopieszczona, spragniona fizycznych
czulosci -
 uciekla od naszego bohatera, by znalezc to wlasnie, czego szukala.
 Jednak nie zapomniala o ogromnych pokladach milosci (mysle, ze nie bedzie
 nadinterpretacja, jesli dodam, ze platonicznej) do swego ukochanego i
 wrocila do niego, wiedzac, ze ten dobry czlowiek ja zrozumie i wybaczy. O
 ile oczywiscie zrozumie, skad sie wzial jej odmienny stan...
 Mamy do czynienia z pieknym textem, gleboko zarysowana, skomplikowana
 sylwetka psychologiczna naszych bohaterow. On cierpi, bo zostal
zdradzony -
 ale nie moze sie z tym pogodzic. Wciaz kocha swoja luba.  Ona - szukajaca
 czegos wiecej, niz jej nasze JA liryczne moze dac.
 Niczym Jagna z Reymontowskich 'Chlopow'...
 Autortextu niezaprzeczalnie musial dlugo prowadzic psychoanalize
archetypow
 dla swoich bohaterow.
 Wzruszajacy, pelen nawiazan do klasyki literatury tekst!

(MJU rozbawiony)


Przeczytaj resztŕ wiadomoÂci



Temat: GRUPA&zespol


Robercik wrote:
Zgodnie z obietnica ;)


Dziekuje bardzo... przede wszystkimj musze bardzo podziekowac autorowi
zaq ten piekny ponizszy text, dzieki niemu odkrylam w sobie milosc do
nowego gatunku zarowno literackiego jak i muzycznego - disco polo (Anja
Ortodox - wybacz!). Prosze zainteresowanych u uwazne przeczytanie textu,
po czym mojej analizy. dziekuje:


----------------------------------
Niebieskie oczy miała
a potem wyjechała

La la la la la la la
La la la la la la la la
Tak tak tak tak tak tak
nie nie nie nie nie nie
Zdradziła zdradziła MNIE

I nic mi nie zostało
zaczałem pić kakao

La la la la la la la
La la la la la la la la
Tak tak tak tak tak tak
nie nie nie nie nie nie
Zdradziła zdradziła MNIE

A kiedy powróciła
do domu moja miła

La la la la la la la
La la la la la la la la
Tak tak tak tak tak tak
nie nie nie nie nie nie
Zdradziła zdradziła MNIE

W brzuchu jej cos siedziało
cztery odnóża miało

La la la la la la la
La la la la la la la la
Tak tak tak tak tak tak
nie nie nie nie nie nie
Zdradziła zdradziła MNIE
------------------------------------
Podmiot liryczny - dokladnie JA liryczne - jest w stanie zalamania
nerwowego.  Czesto powtarzajace sie slowa 'la la la...', swiadcza o
emigracji wewnetrzenej, zadumaniu, romantycznym roztargnieniu, co
nasze JA liryczne potwierdza brakiem zdecydowanego stosunku do sprawy
('tak tak... nie nie'). Bohater wiersza nie wie, czy ma ow rozdzial
swojego zycia zamknac za soba: 'zdradzila mnie...tak tak'  chce
zapomniec, zly i bunczuczny, ale nie potrafi zrozumiec. Chce, lecz nie
moze pogodzic sie z ta mysla ('nie nie...')


Bohater niczym rozdarta sosna - widac tu nawiazanie do poezji Mlodej
Polski, modernistyczno-hedonistyczne podejscie do zycia. K.
Przerwa-Tetmajer jest wyrazna inspiracja. Symbol rozdartej sosny
odzwierciedla rozdarcie wewnetrzne naszego JA lirycznego.Nawiazanie do
poezji Mlodej Polski widac rowniez w drugiej strofie. Bohater wiersza
topi swoje zale w uzywkach. Co prawda nie wspomina o nirw3anie czy
alkoholu, lecz stara sie zapomniec o ukochanej przez zatopienie sie w
innej pasji - jest nia picie kakao. Nasz bohater jest nowoczesny,
prowadzi ekologiczny tryb zycia, dlatego woli zdrowe, pelne energii i
bialka kakao od destruktywnego alkoholu.
Ukochana naszego bohatera powrocila, lecz nie zmienilo to nastroju
podmiotu lirycznego.  wciaz probuje pamietac, co ona mu zrobila
('zdradzila mnie...tak tak...'), lecz nie moze s8ie z tym pogodzic ('nie
nie...').
Bohater jednak zaobserwowal zmiany w wygladzie swojej lubej,
najwyrazniej nie za bardzo wie, czym jest czteroodnozowa nowowsc w
brzuchu lubej. wie natomiast jedno: ze jego luba go zdradzila.

Co mozna natomiast powiedziec o samym podmiocie lirycznym?
jest na pewno amatorem blondynek, poniewaz w 98% osoby posiadajace
niebieska barwe teczowek ('niebieskie oczy miala'), maja rowniez blond
wlosy. Jest to oczywisty wynik genetycznego dziedziczenia pigmentu. jego
brak decyduje o jasnosci cery, wlosow oraz oczu.

Jego ukochana natomiast najwyrazniej jest blondynka, ktora nie znalazla
w ramionach naszego JA lirycznego ujscia dla swojego temperamentu, mimo
ze zywi do niego ogromne uczucie. Potwierdzenie powyzszego znajdujemy w
slowach: ' a kiedy powrocila do domu moja mila'. Wrocila w stanie
blogoslawionym, co swiadczy, ze niczym bohaterka 'stu lat samotnosci'
G.G. Marqueza - niezrozumiana, niedopieszczona, spragniona fizycznych
czulosci - uciekla od naszego bohatera, by znalezc to wlasnie, czego
szukala.  Jednak nie zapomniala o ogromnych pokladach milosci (mysle, ze
nie bedzie nadinterpretacja, jesli dodam, ze platonicznej) do swego
ukochanego i wrocila do niego, wiedzac, ze ten dobry czlowiek ja
zrozumie i wybaczy.  O ile oczywiscie zrozumie, skad sie wzial jej
odmienny stan...

mamy do czynienia z pieknym textem, gleboko zarysowana, skomplikowana
sylwetka psychologiczna naszych bohaterow. On cierpi, bo zostal
zdradzony - ale nie moze sie z tym pogodzic. Wciaz kocha swoja luba.
Ona - szukajaca czegos wiecej, niz jej nasze JA liryczne moze dac.
Niczym Jagna z Reymontowskich 'Chlopow'...

Autortextu niezaprzeczalnie musial dlugo prowadzic psychoanalize
archetypow dla swoich bohaterow.
Wzruszajacy, pelen nawiazan do klasyki literatury text

Anna R.

P.S. zebym nie zalowala, ze sie podpisalam.

Przeczytaj resztŕ wiadomoÂci



Temat: Muzyka w Garbusie cd

Czołem.
Ja najchętniej słucham bluesa, zwłaszcza tego z pod znaku Blues Brothers.
Ale dla tych kt├│rzy s┼éuchaj─ů disco polo mam analiz─Ö jednej z piosenek,
powala na kolana.

-- Analiza wiersza (tekst piosenki z nurtu DISCO POLO)

Niebieskie oczy miała
a potem wyjechała

La la la la la la la
La la la la la la la la
Tak tak tak tak tak tak
nie nie nie nie nie nie
Zdradziła zdradziła MNIE

I nic mi nie zostało
zacz─ů┼éem pi─ç kakao

La la la la la la la
La la la la la la la la
Tak tak tak tak tak tak
nie nie nie nie nie nie
Zdradziła zdradziła MNIE

A kiedy powróciła
do domu moja miła

La la la la la la la
La la la la la la la la
Tak tak tak tak tak tak
nie nie nie nie nie nie
Zdradziła zdradziła MNIE

W brzuchu jej co┼Ť siedzia┼éo
cztery odnóża miało

La la la la la la la
La la la la la la la la
Tak tak tak tak tak tak
nie nie nie nie nie nie
Zdradziła zdradziła MNIE

Podmiot liryczny - dokładnie JA liryczne - jest w stanie załamania
nerwowego. Cz─Östo powtarzaj─ůce si─Ö s┼éowa "la la la...", ┼Ťwiadczy o
emigracji wewn─Ötrznej, zadumaniu, romantycznym roztargnieniu, co nasze
JA liryczne potwierdza brakiem zdecydowanego stosunku do sprawy ("tak
tak... nie nie"). Bohater wiersza nie wie, czy ma ów rozdział swojego życia
zamkn─ů─ç za sob─ů: "zdradzi┼éa mnie...tak tak" chce zapomnie─ç, z┼éy i
buńczuczny, ale nie potrafi zrozumieć. Chce, lecz nie może pogodzić się z
t─ů my┼Ťl─ů
("nie nie...").

Bohater niczym rozdarta sosna - wida─ç tu nawi─ůzanie do poezji M┼éodej
Polski, modernistyczno-hedonistyczne podej┼Ťcie do ┼╝ycia. K.
Przerwa-Tetmajer
jest wyra┼║n─ů inspiracj─ů. Symbol rozdartej sosny odzwierciedla rozdarcie
wewn─Ötrzne naszego JA lirycznego. Nawi─ůzanie do poezji Mlodej Polski wida─ç
r├│wnie┼╝ w drugiej strofie. Bohater wiersza topi swoje ┼╝ale w u┼╝ywkach. Co
prawda nie wspomina o nirwanie czy alkoholu, lecz stara si─Ö zapomnie─ç o
ukochanej przez zatopienie si─Ö w innej pasji - jest ni─ů picie kakao. Nasz
bohater jest nowoczesny, prowadzi ekologiczny tryb ┼╝ycia, dlatego woli
zdrowe, pełne energii białka kakao od destruktywnego alkoholu.

Ukochana naszego bohatera powróciła, lecz nie zmieniło to nastroju
podmiotu lirycznego. Wci─ů┼╝ pr├│buje pami─Öta─ç, co ona mu zrobi┼éa ("zdradzi┼éa
mnie...tak tak..."), lecz nie mo┼╝e si─Ö z tym pogodzi─ç ("nie nie...").
Bohater jednak zaobserwowa┼é zmiany w wygl─ůdzie swojej lubej, najwyra┼║niej
nie za bardzo wie,
czym jest owa czteroodnogowa nowo┼Ť─ç w brzuchu lubej. Wie natomiast
jedno: że jego luba go zdradziła.

Co mo┼╝na natomiast powiedzie─ç o samym podmiocie lirycznym? Jest na pewno
amatorem blondynek, poniewaz w 98% osoby posiadaj─ůce niebiesk─ů barw─Ö
t─Öcz├│wek ("niebieskie oczy mia┼éa"), maj─ů r├│wnie┼╝ blond w┼éosy. Jest to
oczywisty wynik genetycznego dziedziczenia pigmentu. Jego brak decyduje o
jasno┼Ťci cery, w┼éos├│w oraz oczu.

Jego ukochana natomiast najwyraźniej jest blondynk?, która nie znalazła
w ramionach naszego JA lirycznego uj─Öcia dla swojego temperamentu, mimo ┼╝e
┼╝ywi do niego ogromne uczucie. Potwierdzenie powy┼╝szego znajdujemy w
słowach: "a kiedy powróciła do domu moja miła" Wrocila w stanie
b┼éogos┼éawionym, co ┼Ťwiadczy, ┼╝e niczym bohaterka "Stu lat samotno┼Ťci"
G.G.Marqueza - niezrozumiana, niedopieszczona, spragniona fizycznych
czu┼éo┼Ťci - uciek┼éa od naszego bohatera, by znale┼Ť─ç to w┼éa┼Ťnie, czego
szuka┼éa. Jednak nie zapomnia┼éa o ogromnych pok┼éadach mi┼éo┼Ťci (my┼Ťl─Ö, ┼╝e nie
b─Ödzie nadinterpretacj─ů, je┼Ťli dodam, ┼╝e platonicznej) do swego ukochanego
i
wr├│ci┼éa do niego, wiedz─ůc, ┼╝e ten dobry cz┼éowiek j─ů zrozumie i jej wybaczy.
O ile oczywi┼Ťcie zrozumie, sk─ůd si─Ö wzi─ů┼é jej odmienny stan...

Mamy do czynienia z pi─Öknym tekstem, zawieraj─ůcym g┼é─Öboko zarysowane,
skomplikowane sylwetki psychologiczne naszych bohater├│w. On cierpi, bo
zosta┼é zdradzony - ale nie mo┼╝e si─Ö z tym pogodzi─ç. Wci─ů┼╝ kocha swoj─ů lub─ů.
Ona - szukaj─ůca czego┼Ť wi─Öcej, ni┼╝ jej nasze JA liryczne mo┼╝e da─ç. Niczym
Jagna z Reymontowskich "Chłopów"...

Autor tekstu niezaprzeczalnie musiał długo prowadzić psychoanalizę
archetyp├│w dla swoich bohater├│w. Wzruszaj─ůcy, pe┼éen nawi─ůza┼ä do klasyki
literatury romatycznej tekst!
----------------------------------------------------------------------------
----------------------------------------

Musz─Ö szczerze wyzna─ç - wzruszy┼éem si─Ö. Nigdy dot─ůd nawet nie pomy┼Ťla┼éem,
że za tymi tekstami może się kryć taki artyzm i taka siła wyrazu. Ale cóż,
człowiek uczy się całe życie.

kaczor, granatowy 1303 ' 73
kac@garbus.getin.pl

Przeczytaj resztŕ wiadomoÂci



Temat: Ocena z religii b─Ödzie wliczana do ┼Ťredniej.
/.../Tutaj problem jest troch─Ö powa┼╝niejszy ni┼╝ tylko "rozdzia┼é ko┼Ťcio┼éa od

państwa" - małych dzieci w ogóle nie powinno uczyć się religii, ponieważ
jest to tematyka, co do kt├│rej prawdziwo┼Ťci s─ů du┼╝e w─ůtpliwo┼Ťci, a dziecko
nie jest w stanie oceni─ç i wybra─ç sobie wiary - przyjmie wszystko jako
pewnik.


A niereligii to mozna dzieci uczyc?

Widze, ze musze tu zamiescic text ktory powstal w wyniku wczesniejszych dysput
swiatopogladowych na pregierzu:

http://soplandia.prv.pl

Pluralizm ┼Ťwiatopogl─ůdowy

Post─Öp technologiczny, wprost nieprzyzwoicie zmieniaj─ůcy nasze ┼╝ycie umo┼╝liwi┼é
powstanie Wikipedii &#8211; wolnej encyklopedii tworzonej przez rzesz─Ö
zainteresowanych internaut├│w. W┼Ťr├│d tysi─Öcy hase┼é mo┼╝na znale┼║─ç tam niezwykle
interesuj─ůce wytwory my┼Ťli ludzkiej jak ┼Ťwiatopogl─ůd i pluralizm:

&#8222;┼Üwiatopogl─ůd jest to wzgl─Ödnie sta┼éy zesp├│┼é s─ůd├│w (cz─Östo warto┼Ťciuj─ůcych),
przekona┼ä i opinii na temat otaczaj─ůcego ┼Ťwiata czerpanych z rozmaitych dziedzin
kultury, głównie z nauki, sztuki, religii i filozofii."

http://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Awiatopogl%C4%85d

I dalej pluralizm:

&#8222;Pluralizm - w życiu społecznym jest to taka sytuacja w funkcjonowaniu państwa
lub innej organizacji, gdy r├│┼╝ne grupy maj─ů prawo wyra┼╝a─ç swoje interesy, w tym
zwłaszcza mieć udział w sprawowaniu władzy. Pluralizm zakłada poszanowanie
zr├│┼╝nicowa┼ä spo┼éecznych i kulturowych i uznanie r├│wno┼Ťci pogl─ůd├│w&#8221;

http://pl.wikipedia.org/wiki/Pluralizm

http://pl.wikipedia.org/wiki/Pluralizm_%28socjologia%29

Teraz pozwol─Ö sobie na kilka zda┼ä, z pozoru wygl─ůdaj─ůcych na truizmy. Jednak nie
s─ů to wbrew pozorom truizmy, gdy┼╝ jak si─Ö okazuje kilka zasadniczych kwestii
jest powszechnie niezrozumianych przez luminarzy życia społecznego,
kulturalnego, dziennikarskiego, politycznego. I tak:

   1.Kiedy mamy do czynienia z r├│┼╝nymi ┼Ťwiatopogl─ůdami?

Zastanawiaj─ůc si─Ö nad tym problemem zauwa┼╝y┼éem, ┼╝e aby pokaza─ç sytuacj─Ö
zasadniczych r├│┼╝nic ┼Ťwiatopogl─ůdowych najpro┼Ťciej b─Ödzie rozpocz─ů─ç od
zdefiniowania pewnych istotnych element├│w swojego ┼Ťwiatopogl─ůdu. Nast─Öpnie
przeprowadzi┼éem experyment my┼Ťlowy: zdefiniowanie ┼Ťwiatopogl─ůdu innego ni┼╝ m├│j.
Przy czym ten inny musi by─ç inny a nie taki sam, lub prawie taki sam. Brzmi ta
ostatnia uwaga troch─Ö dziwnie, ale jest istotna. Co to za pluralizm jak si─Ö dwa
takie same ┼Ťwiatopogl─ůdy poszanowuj─ů?

    *      Je┼╝eli jestem za ewolucja, to inny b─Ödzie przeciw,
    *      Je┼╝eli uwa┼╝am, ┼╝e nie wolno sika─ç s─ůsiadowi po drzwiach to inny
┼Ťwiatopogl─ůd b─Ödzie to zaleca┼é,
    *      Je┼╝eli uwa┼╝am, ze 2+2=4 to inny ┼Ťwiatopogl─ůd b─Ödzie uwa┼╝a┼é, ze nie 4
tylko np 7.

   2. Pozwol─Ö sobie wr├│ci─ç do definicji, a ┼Ťci┼Ťlej do fragmentu m├│wi─ůcego o
&#8222;uznaniu r├│wno┼Ťci pogl─ůd├│w." Mamy ju┼╝ zarysowane dwa ┼Ťwiatopogl─ůdy, teraz
okazuje si─Ö, ┼╝e trzeba je traktowa─ç z r├│wn─ů powag─ů. Co gorsza, skoro te pogl─ůdy
maj─ů by─ç traktowane r├│wnorz─Ödnie, to nie mo┼╝liwe jest jakiekolwiek
warto┼Ťciowanie. Jest to oczywisty nonsens, czego nie trzeba udowadnia─ç.
   3. Czemu zatem has┼éo pluralizmu ┼Ťwiatopogl─ůdowego robi teraz tak
osza┼éamiaj─ůc─ů karier─Ö? Jako has┼éo spe┼énia swoj─ů rol─Ö. W praktyce jednak
szermierze tej zasady domagaj─ů si─Ö wolno┼Ťci ┼Ťwiatopogl─ůdowej dla siebie, a dla
innych nie. Nie zale┼╝y im jako┼Ť na umacnianiu w debacie publicznej stanowiska
oponent├│w. Idealna jest sytuacja w kt├│rej np. jeden ┼Ťwiatopogl─ůd ma Kazimiera
Szczuka a drugi Magdalena ┼Üroda. Czyli &#8211; mog─ů istnie─ç rozmaite ┼Ťwiatopogl─ůdy pod
warunkiem, ┼╝e s─ů takie same.


A jak podro┼Ťnie, to b─Ödzie ju┼╝ "obci─ů┼╝one", b─Ödzie uwa┼╝a─ç religi─Ö za
prawdziw─ů, "bo tak by┼éo od zawsze" w jego/jej ┼╝yciu.

No ale co by nie robi─ç wierz─ůcy rodzice i tak b─Öd─ů dziecko uczy─ç wiary od
ko┼éyski. Swoj─ů drog─ů to jeden z wi─Ökszych absurd├│w religii - "genetyczne"
dziedziczenie wiary. W Polsce ma┼ée dziecko najprawdopodobniej wyro┼Ťnie na
ma┼éego katolika. W Iranie - na ma┼éego muzu┼émanina. W jakim┼Ť kraju, gdzie
wszyscy wyznaj─ů np. Domo-kuna :) wyros┼éoby na domokunist─Ö. Nie jest wa┼╝ne,
czy religia ma cokolwiek zgodnego z prawd─ů, czy nie - i tak zostanie
z powodzeniem przekazana dalej.

P.


--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

Przeczytaj resztŕ wiadomoÂci



Temat: s├│pah niania
Dnia Mon, 15 Oct 2007 00:55:57 +0200, Ewa Pocierznicka napisał(a):


Tak. A poniewa┼╝ wielu uczni├│w posiada lipne za┼Ťwiadczenia o dysleksji
(czy innych dys-) to te zaburzenia nie istniej─ů. Tako rzecze Socar.


Nie twierdze ┼╝─Ö nie istniej─ů. Twierdze ┼╝e s─ů nadu┼╝ywane, a w diagnozowanie
takich problem├│w wkl─ůda si─Ö za ma┼éo czasu i cierpliwo┼Ťci.


A zechcesz odr├│┼╝nia─ç osoby naprawd─Ö dotkni─Öte takimi zaburzeniami jak
ADHD czy dysleksja od posiadaczy fa┼észywych za┼Ťwiadcze┼ä?


Pare razy słyszałem że matka matce radziła aby ich dzieciakom "załatwiły
za┼Ťwiadczenia o ADHD" (cytat) bo wtedy dziecko mo┼╝e si─Ö "wy┼╝szy─ç i ┼╝aden
głupi nauczyciel nie będzie się czepiał że szaleje w czasie lekcji".
Wprawdzie nigdy nie zgłębiałem tematu ADHD ani nie znam zasad przypisywania
do takiej choroby, jednak po usłyszeniu wypowiedzi tej matki widze że spora
cz─Ö┼Ť─ç dzieci z ADHD mo┼╝liwe ┼╝e jest po prostu lipna.

Zreszt─ů wchodz─ůc na stron─Ö zajmuj─ůc─ů si─Ö oficjalnie tematem ADHD czytamy:
"Mimo, ┼╝e przyczyny i rozw├│j zespo┼éu ADHD nie s─ů jeszcze do ko┼äca
wyja┼Ťnione, badania naukowe wskazuj─ů na du┼╝y udzia┼é czynnik├│w genetycznych"

Ponadto wyczytałem tam również:
"M├│wimy wi─Öc o podtypie z przewag─ů zaburze┼ä uwagi, z przewag─ů
nadpobudliwo┼Ťci psychoruchowej (i impulsywno┼Ťci) oraz o podtypie mieszanym
b─Öd─ůcym kombinacj─ů dwu pozosta┼éych.  Najcz─Ö┼Ťciej rozpoznawany jest podtyp
mieszany"

oraz:
"Aby diagnoza by┼éa prawid┼éowa dodatkowo musz─ů by─ç spe┼énione nast─Öpuj─ůce
warunki:
- pocz─ůtek wyst─Öpowania objaw├│w musi mie─ç miejsce przed uko┼äczeniem przez
dziecko 7 lat,
- opisane zachowania musz─ů wyst─Öpowa─ç w wi─Öcej ni┼╝ jednej sytuacji (np. w
szkole i w domu)
- musz─ů prowadzi─ç do cierpienia lub upo┼Ťledzenia funkcjonowania
społecznego, szkolnego lub zawodowego
- nie mog─ů by─ç cz─Ö┼Ťci─ů innego zaburzenia, np. autyzmu."

Wiesz jaki to jest *bełkot* ? Zdajesz sobie sprawe że pod to kryterium
mo┼╝na by podci─ůgn─ů─ç np. Moona? ┼╗e jak si─Ö upre to te┼╝ mog─Ö mie─ç ADHD ?
Przegl─ůdaj─ůc (na stiudiowanie tego tematu czasu nie mam) t─ů stron─Ö nie
znalaz┼éem *NIC* co by m├│wi┼éo ┼╝e "zrobienie test├│w krwii na obecno┼Ť─ç tego a
tamtego" sugeruje ┼╝e dziecko mo┼╝e mie─ç ADHD. ADHD si─Ö "rozpoznaje" ??? To
co to jest? Choroba oceniana "na oko" ? A przyczyn─Ö zwala si─Ö na
"dziedziczenie genetyczne"? No chyba ┼╝e ka┼╝demu dziecku robi─ů EEG fal
theta. CZego niestety już na stronie o ADHD nie znalazłem i nie jestem
przekonany aby było to wykonywane na każdym dziecku. Ile w tym wszystkim
rzeczywistego sensu trudno mi to oceni─ç.

Innymi słowy spotkałem się z przypadkami "produkcji" dzieci z ADHD tylko
dla spokoju rodzic├│w, kt├│rzy byli n─Ökani uwagami w dzienniczkach, pomimo ┼╝e
dziecko *mogło* wymagać tylko odpowiedniego wychowania.


Na narginesie: g├│wniarzeria. Ju┼╝ mo┼╝esz zacz─ů─ç przepisywa─ç.


Po co :-) Polece po ┼Ťwistek o dysortografii :-) A swoj─ů drog─ů mam wra┼╝enie
┼╝─Ö kontakt z internetem odm├│┼╝dza ortograficznie.

Przeczytaj resztŕ wiadomoÂci



Temat: s├│pah niania


Wprawdzie nigdy nie zgłębiałem tematu ADHD ani nie znam zasad
przypisywania
do takiej choroby, jednak po usłyszeniu wypowiedzi tej matki widze że
spora
cz─Ö┼Ť─ç dzieci z ADHD mo┼╝liwe ┼╝e jest po prostu lipna.


Znacznie mniejsza ni┼╝ w przypadku zaburze┼ä zdolno┼Ťci szkolnych.


"Mimo, ┼╝e przyczyny i rozw├│j zespo┼éu ADHD nie s─ů jeszcze do ko┼äca
wyja┼Ťnione, badania naukowe wskazuj─ů na du┼╝y udzia┼é czynnik├│w


genetycznych"

Oczywi┼Ťcie. Jak wi─Ökszo┼Ť─ç chor├│b o pod┼éo┼╝u neurologicznym.


- pocz─ůtek wyst─Öpowania objaw├│w musi mie─ç miejsce przed uko┼äczeniem
przez
dziecko 7 lat,


I to jest kluczowe dla ADHD.


Wiesz jaki to jest *bełkot* ?


Bo Ty tak uwa┼╝asz?


Zdajesz sobie sprawe ┼╝e pod to kryterium mo┼╝na by podci─ůgn─ů─ç np.


Moona?

Pod kt├│re? Sk─ůd wiesz, czy Moon biega po pokoju po napisaniu jednego
zdania i musi odpisa─ç na ka┼╝dy post, bo inaczej nie jest w stanie skupi─ç
si─Ö na niczym innym? Bo taki obraz wynika z powy┼╝szych kryteri├│w.


┼╗e jak si─Ö upre to te┼╝ mog─Ö mie─ç ADHD ?


Oczywi┼Ťcie. Ale zdajesz sobie spraw─Ö, ┼╝e AD/HD jest stopniowalne?


Przegl─ůdaj─ůc (na stiudiowanie tego tematu czasu nie mam) t─ů stron─Ö nie
znalaz┼éem *NIC* co by m├│wi┼éo ┼╝e "zrobienie test├│w krwii na obecno┼Ť─ç
tego a
tamtego" sugeruje ┼╝e dziecko mo┼╝e mie─ç ADHD.


Krwi nie. PM-R ju┼╝ tak, ale to te┼╝ jest trudne.


ADHD si─Ö "rozpoznaje" ??? To co to jest? Choroba oceniana "na oko"?


Synu, prawie wszystkie zaburzenia psychiczne i psychosomatyczne s─ů
"rozpoznawane" przez specjalist├│w. I na razie wszystkie autorytety
twierdz─ů, ┼╝e jest to s┼éuszna metoda, pracuj─ůc nad rozwijaniem sposob├│w
takiego rozpoznawania, jego samego nie kwestionuj─ůc.


A przyczyn─Ö zwala si─Ö na "dziedziczenie genetyczne"?


Było mniej razy pisać "żółw" a więcej robić streszczeń z przeczytanych
tekstów, bo analiza Ci siada. "Spory udział czynników genetycznych"
oznacza tyle, ┼╝e w pewnej, istotnej liczbie przypadk├│w, cechy
warunkuj─ůce ADHD s─ů nabywane genetycznie. I nie chodzi o "dziedziczenie"
w potocznym tego s┼éowa znaczeniu. Dziecko mo┼╝e przej─ů─ç po rodzicach np.:
nadmiern─ů b─ůd┼║ obni┼╝on─ů produkcj─Ö pewnych neurotransmiter├│w, kt├│e po
z┼éo┼╝eniu si─Ö z kilkoma innymi czynnikami mog─ů zaowocowa─ç pojawieniem si─Ö
AD/HD.


theta. CZego niestety już na stronie o ADHD nie znalazłem i nie jestem
przekonany aby było to wykonywane na każdym dziecku. Ile w tym
wszystkim
rzeczywistego sensu trudno mi to oceni─ç.


To mo┼╝e nie oceniaj, co? :8]


| Na narginesie: g├│wniarzeria. Ju┼╝ mo┼╝esz zacz─ů─ç przepisywa─ç.
Po co :-) Polece po ┼Ťwistek o dysortografii :-)


┼Üwistek chroni przed dw├│j─ů w szkole, ale przed pi─Ötnem na pr─Ögu ju┼╝ nie
:8]


A swoj─ů drog─ů mam wra┼╝enie
┼╝─Ö kontakt z internetem odm├│┼╝dza ortograficznie.


Wydaje Ci si─Ö. Swoj─ů drog─ů - wieloj─Özyczno┼Ť─ç skutecznie szkodzi na
ortografi─Ö :8]

Pozdrawiam

Przeczytaj resztŕ wiadomoÂci



Temat: fiil ┼╝a┼éosno┼Ť─ç tekstu
Z pami─Ötnika internauty.
W┼éasno┼Ť─ç: 'Zygmunt M. Zarzecki'
Wpis z dnia 28-05-2008:


| Powiedziała patrz
| Tak, to On
| <<ale kto?|
| masz to nizej
| Na rozstaju dr├│g
| Stoi dobry B├│g
|              ^^^
| pietnuje nierozumienie tekstu
Ty tak na powa┼╝nie?


Bo my chyba faktycznie nic nie rozumiemy  :)
Staroć, ale ładnie się tu komponuje do dyskusji:

Analiza piosenki disco polo

Niebieskie oczy miała
a potem wyjechała

La la la la la la la
La la la la la la la la
Tak tak tak tak tak tak
nie nie nie nie nie nie
Zdradziła zdradziła MNIE

I nic mi nie zostało
zacz─ů┼éem pi─ç kakao

La la la la la la la
La la la la la la la la
Tak tak tak tak tak tak
nie nie nie nie nie nie
Zdradziła zdradziła MNIE

A kiedy powróciła
do domu moja miła

La la la la la la la
La la la la la la la la
Tak tak tak tak tak tak
nie nie nie nie nie nie
Zdradziła zdradziła MNIE

Podmiot liryczny - dokładnie JA liryczne - jest w stanie załamania
nerwowego. Cz─Östo powtarzaj─ůce si─Ö s┼éowa `la la la…` ┼Ťwiadcz─ů o emigracji
wewn─Ötrznej, zadumaniu, romantycznym roztargnieniu, co nasze JA liryczne
potwierdza brakiem zdecydowanego stosunku do sprawy (`tak tak… nie nie`).
Bohater wiersza nie wie, czy ma ├│w rozdzia┼é swojego ┼╝ycia zamkn─ů─ç za sob─ů:
`zdradzi┼éa mnie…tak tak`, chce zapomnie─ç, z┼éy i bu┼äczuczny, ale nie potrafi
zrozumie─ç. Chce, lecz nie mo┼╝e pogodzi─ç si─Ö z t─ů mysl─ů (`nie nie…`)

Bohater jest niczym rozdarta sosna - wida─ç tu nawi─ůzanie do poezji M┼éodej
Polski, modernistyczno-hedonistyczne podej┼Ťcie do ┼╝ycia. K.
Przerwa-Tetmajer jest wyra┼║n─ů inspiracj─ů. Symbol rozdartej sosny
odzwierciedla rozdarcie wewn─Ötrzne naszego JA lirycznego. Nawi─ůzanie do
poezji Młodej Polski widać również w drugiej strofie. Bohater wiersza topi
swoje ┼╝ale w u┼╝ywkach. Co prawda nie wspomina o nirwanie czy alkoholu, lecz
stara si─Ö zapomnie─ç o ukochanej przez zatopienie si─Ö w innej pasji - jest
ni─ů picie kakao. Nasz bohater jest nowoczesny, prowadzi ekologiczny tryb
życia, dlatego woli zdrowe, pełne energii i białka kakao od destruktywnego
alkoholu.

Ukochana naszego bohatera powróciła, lecz nie zmieniło to nastroju podmiotu
lirycznego. Wci─ů┼╝ pr├│buje pami─Öta─ç, co ona mu zrobi┼éa (`zdradzi┼éa mnie…tak
tak…`), lecz nie mo┼╝e si─Ö z tym pogodzi─ç (`nie nie…`). Bohater jednak
zaobserwowal zmiany w wygl─ůdzie swojej lubej, najwyra┼║niej nie za bardzo
wie, czym jest czteroodn├│┼╝owa nowo┼Ť─ç w brzuchu lubej. Wie natomiast jedno:
że jego luba go zdradziła.

Co mo┼╝na natomiast powiedzie─ç o samym podmiocie lirycznym? Jest na pewno
amatorem blondynek, poniewaz w 98% osoby posiadaj─ůce niebiesk─ů barw─Ö
t─Öcz├│wek (`niebieskie oczy mia┼éa`) maj─ů r├│wnie┼╝ blond wlosy. Jest to
oczywisty wynik genetycznego dziedziczenia pigmentu. jego brak decyduje o
jasno┼Ťci cery, w┼éos├│w oraz oczu.

Jego ukochana natomiast najwyra┼║niej jest blondynk─ů, kt├│ra nie znalaz┼éa w
ramionach naszego JA lirycznego uj┼Ťcia dla swojego temperamentu, mimo ┼╝e
┼╝ywi do niego ogromne uczucie. Potwierdzenie powy┼╝szego znajdujemy w
słowach: `a kiedy powróciła do domu moja miła`. Wróciła w stanie
b┼éogos┼éawionym, co ┼Ťwiadczy, ┼╝e niczym bohaterka `Stu lat samotno┼Ťci` G.G.
Marqueza - niezrozumiana, niedopieszczona, spragniona fizycznych czu┼éo┼Ťci -
uciek┼éa od naszego bohatera, by znale┼║─ç to w┼éa┼Ťnie, czego szuka┼éa.

Jednak nie zapomnia┼éa o ogromnych pok┼éadach mi┼éo┼Ťci (my┼Ťl─Ö, ┼╝e nie b─Ödzie
nadinterpretacj─ů, je┼Ťli dodam, ┼╝e platonicznej) do swego ukochanego i
wr├│ci┼éa do niego, wiedz─ůc, ┼╝e ten dobry cz┼éowiek j─ů zrozumie i wybaczy. O
ile oczywi┼Ťcie zrozumie, sk─ůd si─Ö wzi─ů┼é jej odmienny stan…

Mamy do czynienia z pi─Öknym tekstem, g┼é─Öboko zarysowan─ů, skomplikowan─ů
sylwetk─ů psychologiczn─ů naszych bohaterow. On cierpi, bo zosta┼é zdradzony -
ale nie mo┼╝e si─Ö z tym pogodzi─ç. Wci─ů┼╝ kocha swoj─ů lub─ů. Ona - szukaj─ůca
czego┼Ť wi─Öcej, ni┼╝ jej nasze JA liryczne mo┼╝e da─ç. Niczym Jagna z
Reymontowskich `Ch┼éop├│w`…

Autor tekstu niezaprzeczalnie musiał długo prowadzić psychoanalizę
archetyp├│w dla swoich bohaterow. Wzruszaj─ůcy, pe┼éen nawi─ůza┼ä do klasyki
literatury tekst!

Przeczytaj resztŕ wiadomoÂci



Temat: Analiza wiersza-tekst piosenki z nurtu DISCO POLO
Analiza wiersza-tekst piosenki z nurtu DISCO POLO
Niebieskie oczy miała
a potem wyjechała

La la la la la la la
La la la la la la la la
Tak tak tak tak tak tak
nie nie nie nie nie nie
Zdradziła zdradziła MNIE

I nic mi nie zostało
zacz─ů┼éem pi─ç kakao

La la la la la la la
La la la la la la la la
Tak tak tak tak tak tak
nie nie nie nie nie nie
Zdradziła zdradziła MNIE

A kiedy powróciła
do domu moja miła

La la la la la la la
La la la la la la la la
Tak tak tak tak tak tak
nie nie nie nie nie nie
Zdradziła zdradziła MNIE

W brzuchu jej coo siedziało
cztery odnóża miało

La la la la la la la
La la la la la la la la
Tak tak tak tak tak tak
nie nie nie nie nie nie
Zdradziła zdradziła MNIE


Podmiot liryczny - dokładnie JA liryczne - jest w stanie załamania
nerwowego. Cz─Östo powtarzaj─ůce si─Ö s┼éowa "la la la...", ┼Ťwiadcz─ů o emigracji
wewn─Ötrznej, zadumaniu, romantycznym roztargnieniu, co nasze JA liryczne
potwierdza brakiem zdecydowanego stosunku do sprawy ("tak tak... nie nie").
Bohater wiersza nie wie, czy ma ├│w rozdzia┼é swojego ┼╝ycia zamkn─ů─ç za
sob─ů: "zdradzi┼éa mnie...tak tak" chc─Ö zapomnie─ç, z┼éy i bu┼äczuczny, ale nie
potrafi zrozumie─ç. Chce, lecz nie mo┼╝e pogodzi─ç si─Ö z t─ů my┼Ťl─ů ("nie nie...").
Bohater niczym rozdarta sosna - wida─ç tu nawi─ůzanie do poezji M┼éodej
Polski, modernistyczno-hedonistyczne podej┼Ťcie do ┼╝ycia. K. Przerwa-Tetmajer
jest wyra┼║n─ů inspiracj─ů. Symbol rozdartej sosny odzwierciedla rozdarcie
wewn─Ötrzne naszego JA lirycznego. Nawi─ůzanie do poezji M┼éodej Polski wida─ç
r├│wnie┼╝ w drugiej strofie. Bohater wiersza topi swoje ┼╝ale w u┼╝ywkach. Co
prawda nie wspomina o nirwanie czy alkoholu, lecz stara si─Ö zapomnie─ç o
ukochanej przez zatopienie si─Ö w innej pasji - jest ni─ů picie kakao. Nasz
bohater jest nowoczesny, prowadzi ekologiczny tryb ┼╝ycia, dlatego woli
zdrowe, pełne energii białka kakao od destruktywnego alkoholu.
Ukochana naszego bohatera powróciła, lecz nie zmieniło to nastroju
podmiotu lirycznego. Wci─ů┼╝ pr├│buje pami─Öta─ç, co ona mu zrobi┼éa ("zdradzi┼éa
mnie...tak tak..."), lecz nie mo┼╝e si─Ö z tym pogodzi─ç ("nie nie..."). Bohater
jednak zaobserwowa┼é zmiany w wygl─ůdzie swojej lubej, najwyra┼║niej nie za
bardzo wie, czym jest owa czteroodnogowa nowo┼Ť─ç w brzuchu lubej. Wie
natomiast jedno: że jego luba go zdradziła.
Co mo┼╝na natomiast powiedzie─ç o samym podmiocie lirycznym? Jest na pewno
amatorem blondynek, poniewa┼╝ w 98% osoby posiadaj─ůcych niebiesk─ů barw─Ö
t─Öcz├│wek ("niebieskie oczy mia┼éa"), maj─ů r├│wnie┼╝ blond w┼éosy. Jest to
oczywisty wynik genetycznego dziedziczenia pigmentu. Jego brak decyduje o
jasno┼Ťci cery, w┼éos├│w oraz oczu.
Jego ukochana natomiast najwyra┼║niej jest blondynk─ů, kt├│ra nie znalaz┼éa w
ramionach naszego JA lirycznego uj─Öcia dla swojego temperamentu, mimo ┼╝e ┼╝ywi
do niego ogromne uczucie. Potwierdzenie powyższego znajdujemy w słowach:
"a kiedy powróciła do domu moja miła"
Wr├│ci┼éa w stanie b┼éogos┼éawionym, co ┼Ťwiadczy, ┼╝e niczym bohaterka "Stu lat
samotno┼Ťci" G.G. Marqueza - niezrozumiana, niedopieszczona, spragniona
fizycznych czu┼éo┼Ťci - uciek┼éa od naszego bohatera, by znale┼║─ç to w┼éa┼Ťnie,
czego szuka┼éa. Jednak nie zapomnia┼éa o ogromnych pok┼éadach mi┼éo┼Ťci (my┼Ťl─Ö, ┼╝e
nie b─Ödzie nad interpretacj─ů, je┼Ťli dodam, ┼╝e platonicznej) do swego
ukochanego i wr├│ci┼éa do niego, wiedz─ůc, ┼╝e ten dobry cz┼éowiek j─ů zrozumie i
wybaczy. O ile oczywi┼Ťcie zrozumie, sk─ůd si─Ö wzi─ů┼é jej odmienny stan...
Mamy do czynienia z pi─Öknym tekstem, zawieraj─ůcym g┼é─Öboko zarysowan─ů,
skomplikowane sylwetki psychologiczne naszych bohaterów. On cierpi, bo został
zdradzony - ale nie mo┼╝e si─Ö z tym pogodzi─ç. Wci─ů┼╝ kocha swoj─ů lub─ů. Ona -
szukaj─ůca czego┼Ť wi─Öcej, ni┼╝ jej nasze JA liryczne mo┼╝e da─ç. Niczym Jagna z
Reymontowskich "Chłopów"...
Autor tekstu niezaprzeczalnie musiał długo prowadzić psychoanalizę
archetyp├│w dla swoich bohater├│w. Wzruszaj─ůcy, pe┼éen nawi─ůza┼ä do klasyki
literatury romantycznej tekst!



Przeczytaj resztŕ wiadomoÂci



Temat: Pawi ogon-moja koncepacja.
Hipoteza "reklamy przez u┼éomno┼Ť─ç" jest poci─ůgaj─ůca, lecz niestety daje si─Ö sprowadzi─ç do absurdu. We┼║my przyk┼éad z naszej, ludzkiej ┼é─ůczki - Arnold Schwartzenegger. Wiele lat temu jako m┼éodzian dysponuj─ůcy nieprzeci─Ötnymi walorami (2 m wzrostu, niesko┼äczona g├│ra mi─Ö┼Ťni, dwa tytu┼éy mistrza ┼Ťwiata w kulturystyce itp.) powinien cierpie─ç na oboj─Ötno┼Ť─ç ze strony kobiet. Skutecznym ratunkiem dla niego by┼éoby wi─Öc podniesienie w┼éasnej atrakcyjno┼Ťci przez rozg┼éoszenie, ┼╝e jest chory np. na epilepsj─Ö lub ma nowotw├│r m├│zgu (a najlepiej na jakie┼Ť zchorzenie dziedziczne o du┼╝ym prawdopodobie┼ästwie przekazania potomstwu). Rozg┼éoszenie takiej nowiny powinno sk┼éoni─ç panie do zmasowanego szturmu na jego osob─Ö. Skoro jest taki schorowany, a mimo tego zdobywa tytu┼éy mistrza ┼Ťwiata w kulturystyce (wytrzymuje mordercze ─çwiczenia fizyczne na r├│wni ze "zdrowymi"), to jego sk┼éad genetyczny jest zapewne fantastyczny - mo┼╝e jest nie┼Ťmiertelny i niezniszczalny. A taki ch┼éop to ho, ho ...
To chyba tyle, co warto powiedzie─ç o sensowno┼Ťci takiej koncepcji teoretycznej, chocia┼╝ przyk┼éad├│w tego typu mo┼╝na by poda─ç du┼╝─ů ilo┼Ť─ç.

Twoje rozumowanie idzie s┼éuszn─ů, moim zdaniem, drog─ů. To sprz─Ö┼╝enie nie musi jednak oznacza─ç "zespawania" danej u┼éomno┼Ťci z jak─ů┼Ť zalet─ů, z rodzaju tych podanych. Najprostsze rozwi─ůzania s─ů tu najbardziej prawdopodobne - najoszcz─Ödniejsze. Analiza zale┼╝no┼Ťci d┼éugo┼Ťci ogona od ukrytych cech organizmu wymaga odpowiedniej wiedzy (informacji) oraz narz─Ödzi i metod jej przetwarzania. Twierdzenie o ocenianiu przez samic─Ö konkurent├│w w ten spos├│b, wymaga wskazania, w jaki spos├│b zdobywa ona informacj─Ö do swoich "przemy┼Ťle┼ä". Zatem ka┼╝dy, kto jest stronnikiem takiej hipotezy powinien umie─ç wskaza─ç spos├│b zdobywania tej informacji. I nie wystarczy tu suche i og├│lnikowe stwierdzenie, ┼╝e informacja ta zosta┼éa przekazana przez geny, poniewa┼╝ takie wyja┼Ťnienie zak┼éada dziedziczenie gigantycznej ilo┼Ťci informatycznych opis├│w obiekt├│w i relacji pomi─Ödzy nimi. Tego typu mechanizm by┼éby nieekonomiczny i stanowi┼éby powa┼╝ne obci─ů┼╝enie dla organizmu, zajmuj─ůc na sta┼ée du┼╝─ů cz─Ö┼Ť─ç zasob├│w systemu i utrudniaj─ůc (delikatnie m├│wi─ůc) przetwarzanie informacji bie┼╝─ůcej pochodz─ůcej od ┼Ťrodowiska. Co prawda m├│zgi ptak├│w maj─ů inn─ů konstrukcj─Ö ni┼╝ nasze i pod niekt├│rymi wzgl─Ödami maj─ů wydajniejsze rozwi─ůzania, lecz ich wielko┼Ť─ç w powa┼╝ny spos├│b limituje og├│lne mo┼╝liwo┼Ťci. Organizmy zbudowane w oparciu o tak─ů ilo┼Ť─ç informacji dziedzicznej by┼éyby nieefektywne ze swoimi sztywnymi szablonami zachowa┼ä.
Rozwi─ůzanie problemu pawiego ogona jest chyba znacznie prostsze i zawiera elementy typowe dla ca┼éego ┼Ťwiata zwierz─Öcego. Zwierz─Öta do┼Ť─ç szybko i efektywnie potrafi─ů oceni─ç rozmiary r├│┼╝nych obiekt├│w, czego ucz─ů si─Ö ju┼╝ w dzieci┼ästwie. I r├│wnie dobrze potrafi─ů oceni─ç znaczenie wielko┼Ťci r├│┼╝nych obiekt├│w. D┼éugi ogon niew─ůtpliwie jest czynnikiem zwi─Ökszaj─ůcym rozmiary samca pawia, czego zalet chyba nie musz─Ö t┼éumaczy─ç. Dodatkowym elementem (uk┼éon w stron─Ö sprz─Ö┼╝enia cech) mo┼╝e by─ç np. jednoczesne intensywniejsze wydzielanie feromon├│w p┼éciowych informuj─ůcych o "samczo┼Ťci" delikwenta. To ostanie wymaga┼éoby jednak praktycznego wykazania, a nie hipotez w stylu wolnym.
Wnioskowania typu hipotezy Zahaviego to dla mnie folklor, a nie rezultat wszechstronnej analizy rzeczywisto┼Ťci. Takie koncepcje mo┼╝e g┼éosi─ç kto┼Ť z "ujemn─ů" wiedz─ů informatyczn─ů, dla kt├│rego genetyczne dziedziczenie pe┼énego tekstu "Encyklopedii Powszechnej" nie stanowi problemu (skoro mo┼╝na go zapisa─ç na p┼éytce CD, to w genomie te┼╝ si─Ö zmie┼Ťci - po spakowaniu ZIP-em). Przeczytaj resztŕ wiadomoÂci



Temat: Poprawno┼Ť─ç polityczna u JCh
Groszko, pi─Ökne to jest
Pozwolisz, i┼╝ do┼é─ůcz─Ö z analiz─ů podobnego i r├│wnie g┼é─Öbokiego dzie┼éa muzycznego? Pozwolisz na pewno, a wi─Öc Panie i Panowie:

Disco polo i fachowa analiza tekstu

Niebieskie oczy miała
a potem wyjechała
la la la la la la
la la la la la la
tak tak tak tak tak
nie nie nie nie nie nie
Zdradziła zdradziła MNIE

I nic mi nie zosta┼éo zacz─ů┼éem pi─ç kakao
La la ta la la la la
La la la la la la la la
Tak tak tak tak tak tak
nie nie nie nie nie nie
Zdradziła zdradziła MNIE

A kiedy powróciła do domu moja miła
La la la la la la la
La la la la la la la la
Tak tak tak tak tak tak
nie nie nie nie nie nie
Zdradziła zdradziła MNIE

W brzuchu jej co┼Ť siedzia┼éo
cztery odnóża miało
La la ta la la la la
La la la la la la la la
Tak tak tak tak tak tak
nie nie nie nie nie nie
Zdradziła zdradziła MNIE


Analiza:
Podmiot liryczny - dok┼éadnie JA liryczne - jest w stanie za┼éamania nerwowego. Cz─Östo powtarzaj─ůce si─Ö s┼éowa 'la la la...' ┼Ťwiadcz─ů o emigracji wewn─Ötrznej, zadumaniu, romantycznym roztargnieniu, co nasze JA liryczne potwierdza brakiem zdecydowanego stosunku do sprawy ('tak tak... nie nie'). Bohater wiersza nie wie, czy ma ├│w rozdzia┼é swojego ┼╝ycia zamkn─ů─ç za sob─ů: 'zdradzi┼éa mnie...tak tak', chce zapomnie─ç, z┼éy i bu┼äczuczny, ale nie potrafi zrozumie─ç. Chce. lecz nie mo┼╝e pogodzi─ç si─Ö z t─ů my┼Ťl─ů ('nie nie..,'). Bohater niczym rozdarta sosna - wida─ç tu nawi─ůzanie do poezji M┼éodej Polski, modernistyczno - hedonistyczne podej┼Ťcie do ┼╝ycia. K. Przerwy - Tetmajera jest wyra┼║n─ů inspiracj─ů. Symbol rozdartej sosny odzwierciedla rozdarcie wewn─Ötrzne naszego JA lirycznego. Nawi─ůzanie do poezji M┼éodej Polski wida─ç r├│wnie┼╝ w drugiej strofie. Bohater wiersza topi swoje ┼╝ale w u┼╝ywkach. Co prawda, nie wspomina o nirwanie czy alkoholu, lecz stara si─Ö zapomnie─ç o ukochanej przez zatopienie si─Ö w innej pasji - jest ni─ů picie kakao. Nasz bohater jest nowoczesny, prowadzi ekologiczny tryb ┼╝ycia, dlatego woli zdrowe, pe┼éne energii i bia┼éka kakao od destruktywnego alkoholu. Ukochana naszego bohatera powr├│ci┼éa, lecz nie zmieni┼éo to nastroju podmiotu lirycznego. Wci─ů┼╝ pr├│buje pami─Öta─ç, co ona mu zrobi┼éa ('zdradzi┼éa mnie... tak tak...'), lecz nie mo┼╝e si─Ö z tym pogodzi─ç ('nie, nie...'). Bohater jednak zaobserwowa┼é zmiany w wygl─ůdzie swojej lubej, najwyra┼║niej nie za bardzo wie, czym jest czteroodn├│┼╝owa nowo┼Ť─ç w brzuchu lubej. Wie natomiast jedno: ┼╝e jego luba go zdradzi┼éa.
Co mo┼╝na natomiast powiedzie─ç o samym podmiocie lirycznym? Jest na pewno amatorem blondynek, poniewa┼╝ w 98% osoby posiadaj─ůce niebiesk─ů barw─Ö t─Öcz├│wek ('niebieskie oczy mia┼éa'), maj─ů r├│wnie┼╝ blond w┼éosy. Jest to oczywisty wynik genetycznego dziedziczenia pigmentu. Jego brak decyduje o jasno┼Ťci cery, w┼éos├│w oraz oczu. Jego ukochana najwyra┼║niej jest blondynk─ů, kt├│ra nie znalaz┼éa w ramionach naszego JA lirycznego uj┼Ťcia dla swojego temperamentu, mimo ┼╝e ┼╝ywi do niego ogromne uczucie. Potwierdzenie powy┼╝szego znajdujemy w s┼éowach: 'a kiedy powr├│ci┼éa do domu moja mi┼éa'. Wr├│ci┼éa w stanie b┼éogos┼éawionym, co ┼Ťwiadczy, ┼╝e niczym bohaterka 'Stu lat samotno┼Ťci' G.G. Marqueza - niezrozumiana, niedopieszczona, spragniona fizycznych czu┼éo┼Ťci - uciek┼éa od naszego bohatera, by znale┼║─ç to w┼éa┼Ťnie, czego szuka┼éa. Jednak nie zapomnia┼éa o ogromnych pok┼éadach mi┼éo┼Ťci (my┼Ťl─Ö, ┼╝e nie b─Ödzie nadinterpretacj─ů, je┼Ťli dodam, ┼╝e platonicznej) do swego ukochanego i wr├│ci┼éa do niego, wiedz─ůc, ┼╝e ten dobry cz┼éowiek j─ů zrozumie i wybaczy. O ile oczywi┼Ťcie zrozumie, sk─ůd si─Ö wzi─ů┼é jej odmienny stan...
Mamy do czynienia z pi─Öknym tekstem, g┼é─Öboko zarysowan─ů, skomplikowan─ů sylwetk─ů psychologiczn─ů naszych bohater├│w. On cierpi, bo zosta┼é zdradzony - ale nie mo┼╝e si─Ö z tym pogodzi─ç. Wci─ů┼╝ kocha swoj─ů lub─ů. Ona -szukaj─ůca czego┼Ť wi─Öcej ni┼╝ jej nasze JA liryczne mo┼╝e da─ç. Niczym Jagna z Reymontowskich 'Ch┼éop├│w'... Autor tekstu niezaprzeczalnie musia┼é d┼éugo prowadzi─ç psychoanaliz─Ö archetyp├│w dla swoich bohater├│w. Wzruszaj─ůcy, pe┼éen nawi─ůza┼ä do klasyki literatury, tekst!

Urocze, nie?

Przeczytaj resztŕ wiadomoÂci



Temat: Głębia w piosence disco-polo
Głębia w piosence disco-polo
Cytat
Niebieskie oczy miała
a potem wyjechała

La la la la la la la
La la la la la la la la
Tak tak tak tak tak tak
nie nie nie nie nie nie
Zdradziła zdradziła MNIE


I nic mi nie zostało
zacz─ů┼éem pi─ç kakao

La la la la la la la
La la la la la la la la
Tak tak tak tak tak tak
nie nie nie nie nie nie
Zdradziła zdradziła MNIE

A kiedy powróciła
do domu moja miła

La la la la la la la
La la la la la la la la
Tak tak tak tak tak tak
nie nie nie nie nie nie
Zdradziła zdradziła MNIE



Podmiot liryczny - dokładnie JA liryczne - jest w stanie załamania
nerwowego. Cz─Östo powtarzaj─ůce si─Ö s┼éowa "la la la..." ┼Ťwiadcz─ů o
emigracji wewn─Ötrznej, zadumaniu, romantycznym roztargnieniu, co
nasze JA liryczne potwierdza brakiem zdecydowanego stosunku do
sprawy ("tak tak... nie nie"). Bohater wiersza nie wie, czy ma ├│w
rozdzia┼é swojego ┼╝ycia zamkn─ů─ç za sob─ů: "zdradzi┼éa mnie... tak tak",
chce zapomnieć, zły i buńczuczny, ale nie potrafi zrozumieć. Chce,
lecz nie mo┼╝e pogodzi─ç si─Ö z t─ů my┼Ťl─ů ("nie nie...").

Bohater jest niczym rozdarta sosna - wida─ç tu nawi─ůzanie do poezji
M┼éodej Polski, modernistyczno-hedonistyczne podej┼Ťcie do ┼╝ycia. K.
Przerwa-Tetmajer jest wyra┼║n─ů inspiracj─ů. Symbol rozdartej sosny
odzwierciedla rozdarcie wewn─Ötrzne naszego JA lirycznego. Nawi─ůzanie
do poezji Młodej Polski widać również w drugiej strofie. Bohater
wiersza topi swoje ┼╝ale w u┼╝ywkach. Co prawda nie wspomina o
nirwanie czy alkoholu, lecz stara si─Ö zapomnie─ç o ukochanej przez
zatopienie si─Ö w innej pasji - jest ni─ů picie kakao. Nasz bohater
jest nowoczesny, prowadzi ekologiczny tryb ┼╝ycia, dlatego woli
zdrowe, pełne energii i białka kakao od destruktywnego alkoholu.

Ukochana naszego bohatera powróciła, lecz nie zmieniło to nastroju
podmiotu lirycznego. Wci─ů┼╝ pr├│buje pami─Öta─ç, co ona mu zrobi┼éa
("zdradziła mnie... tak tak..."), lecz nie może się z tym pogodzić
("nie nie...").

Co mo┼╝na natomiast powiedzie─ç o samym podmiocie lirycznym? Jest na
pewno amatorem blondynek, poniewaz w 98% osoby posiadaj─ůce niebiesk─ů
barw─Ö t─Öcz├│wek ("niebieskie oczy mia┼éa") maj─ů r├│wnie┼╝ blond wlosy.
Jest to oczywisty wynik genetycznego dziedziczenia pigmentu. Jego
brak decyduje o jasno┼Ťci cery, w┼éos├│w oraz oczu.

Jego ukochana natomiast najwyra┼║niej jest blondynk─ů, kt├│ra nie
znalaz┼éa w ramionach naszego JA lirycznego uj┼Ťcia dla swojego
temperamentu, mimo ┼╝e ┼╝ywi do niego ogromne uczucie. Potwierdzenie
powyższego znajdujemy w słowach: "a kiedy powróciła do domu moja
mi┼éa". Wr├│ci┼éa w stanie b┼éogos┼éawionym, co ┼Ťwiadczy, ┼╝e niczym
bohaterka "Stu lat samotno┼Ťci" G.G. Marqueza - niezrozumiana,
niedopieszczona, spragniona fizycznych czu┼éo┼Ťci - uciek┼éa od naszego
bohatera, by znale┼║─ç to w┼éa┼Ťnie, czego szuka┼éa.

Jednak nie zapomnia┼éa o ogromnych pok┼éadach mi┼éo┼Ťci (my┼Ťl─Ö, ┼╝e nie
b─Ödzie nadinterpretacj─ů, je┼Ťli dodam, ┼╝e platonicznej) do swego
ukochanego i wr├│ci┼éa do niego, wiedz─ůc, ┼╝e ten dobry cz┼éowiek j─ů
zrozumie i wybaczy. O ile oczywi┼Ťcie zrozumie, sk─ůd si─Ö wzi─ů┼é jej
odmienny stan...

Mamy do czynienia z pi─Öknym tekstem, g┼é─Öboko zarysowan─ů,
skomplikowan─ů sylwetk─ů psychologiczn─ů naszych bohaterow. On cierpi,
bo zosta┼é zdradzony - ale nie mo┼╝e si─Ö z tym pogodzi─ç. Wci─ů┼╝ kocha
swoj─ů lub─ů. Ona - szukaj─ůca czego┼Ť wi─Öcej, ni┼╝ jej nasze JA liryczne
może dać. Niczym Jagna z Reymontowskich "Chłopów"...

Autor tekstu niezaprzeczalnie musiał długo prowadzić psychoanalizę
archetyp├│w dla swoich bohater├│w. Wzruszaj─ůcy, pe┼éen nawi─ůza┼ä do
klasyki literatury tekst!

 

cyt. za wykop.pl


Przeczytaj resztŕ wiadomoÂci



Temat: Dowcipy oko┼éopoprzej┼Ťciowe - reaktywacja :))
Analiza piosenki disco polo
Niebieskie oczy miała
a potem wyjechała

La la la la la la la
La la la la la la la la
Tak tak tak tak tak tak
nie nie nie nie nie nie

Zdradziła zdradziła MNIE

I nic mi nie zostało
zacz─ů┼éem pi─ç kakao

La la la la la la la
La la la la la la la la
Tak tak tak tak tak tak
nie nie nie nie nie nie
Zdradziła zdradziła MNIE

A kiedy powróciła
do domu moja miła

La la la la la la la
La la la la la la la la
Tak tak tak tak tak tak
nie nie nie nie nie nie
Zdradziła zdradziła MNIE



Podmiot liryczny - dokładnie JA liryczne - jest w stanie załamania
nerwowego. Cz─Östo powtarzaj─ůce si─Ö s┼éowa `la la la…` ┼Ťwiadcz─ů o
emigracji wewn─Ötrznej, zadumaniu, romantycznym roztargnieniu, co
nasze JA liryczne potwierdza brakiem zdecydowanego stosunku do
sprawy (`tak tak… nie nie`). Bohater wiersza nie wie, czy ma ├│w
rozdzia┼é swojego ┼╝ycia zamkn─ů─ç za sob─ů: `zdradzi┼éa mnie…tak tak`,
chce zapomnieć, zły i buńczuczny, ale nie potrafi zrozumieć. Chce,
lecz nie mo┼╝e pogodzi─ç si─Ö z t─ů mysl─ů (`nie nie…`)

Bohater jest niczym rozdarta sosna - wida─ç tu nawi─ůzanie do poezji
M┼éodej Polski, modernistyczno-hedonistyczne podej┼Ťcie do ┼╝ycia. K.
Przerwa-Tetmajer jest wyra┼║n─ů inspiracj─ů. Symbol rozdartej sosny
odzwierciedla rozdarcie wewn─Ötrzne naszego JA lirycznego. Nawi─ůzanie
do poezji Młodej Polski widać również w drugiej strofie. Bohater
wiersza topi swoje ┼╝ale w u┼╝ywkach. Co prawda nie wspomina o
nirwanie czy alkoholu, lecz stara si─Ö zapomnie─ç o ukochanej przez
zatopienie si─Ö w innej pasji - jest ni─ů picie kakao. Nasz bohater
jest nowoczesny, prowadzi ekologiczny tryb ┼╝ycia, dlatego woli
zdrowe, pełne energii i białka kakao od destruktywnego alkoholu.

Ukochana naszego bohatera powróciła, lecz nie zmieniło to nastroju
podmiotu lirycznego. Wci─ů┼╝ pr├│buje pami─Öta─ç, co ona mu zrobi┼éa
(`zdradzi┼éa mnie…tak tak…`), lecz nie mo┼╝e si─Ö z tym pogodzi─ç (`nie
nie…`). Bohater jednak zaobserwowal zmiany w wygl─ůdzie swojej lubej,
najwyra┼║niej nie za bardzo wie, czym jest czteroodn├│┼╝owa nowo┼Ť─ç w
brzuchu lubej. Wie natomiast jedno: że jego luba go zdradziła.

Co mo┼╝na natomiast powiedzie─ç o samym podmiocie lirycznym? Jest na
pewno amatorem blondynek, poniewaz w 98% osoby posiadaj─ůce niebiesk─ů
barw─Ö t─Öcz├│wek (`niebieskie oczy mia┼éa`) maj─ů r├│wnie┼╝ blond wlosy.
Jest to oczywisty wynik genetycznego dziedziczenia pigmentu. jego
brak decyduje o jasno┼Ťci cery, w┼éos├│w oraz oczu.

Jego ukochana natomiast najwyra┼║niej jest blondynk─ů, kt├│ra nie
znalaz┼éa w ramionach naszego JA lirycznego uj┼Ťcia dla swojego
temperamentu, mimo ┼╝e ┼╝ywi do niego ogromne uczucie. Potwierdzenie
powyższego znajdujemy w słowach: `a kiedy powróciła do domu moja
mi┼éa`. Wr├│ci┼éa w stanie b┼éogos┼éawionym, co ┼Ťwiadczy, ┼╝e niczym
bohaterka `Stu lat samotno┼Ťci` G.G. Marqueza - niezrozumiana,
niedopieszczona, spragniona fizycznych czu┼éo┼Ťci - uciek┼éa od naszego
bohatera, by znale┼║─ç to w┼éa┼Ťnie, czego szuka┼éa.

Jednak nie zapomnia┼éa o ogromnych pok┼éadach mi┼éo┼Ťci (my┼Ťl─Ö, ┼╝e nie
b─Ödzie nadinterpretacj─ů, je┼Ťli dodam, ┼╝e platonicznej) do swego
ukochanego i wr├│ci┼éa do niego, wiedz─ůc, ┼╝e ten dobry cz┼éowiek j─ů
zrozumie i wybaczy. O ile oczywi┼Ťcie zrozumie, sk─ůd si─Ö wzi─ů┼é jej
odmienny stan…

Mamy do czynienia z pi─Öknym tekstem, g┼é─Öboko zarysowan─ů,
skomplikowan─ů sylwetk─ů psychologiczn─ů naszych bohaterow. On cierpi,
bo zosta┼é zdradzony - ale nie mo┼╝e si─Ö z tym pogodzi─ç. Wci─ů┼╝ kocha
swoj─ů lub─ů. Ona - szukaj─ůca czego┼Ť wi─Öcej, ni┼╝ jej nasze JA liryczne
mo┼╝e da─ç. Niczym Jagna z Reymontowskich `Ch┼éop├│w`…

Autor tekstu niezaprzeczalnie musiał długo prowadzić psychoanalizę
archetyp├│w dla swoich bohaterow. Wzruszaj─ůcy, pe┼éen nawi─ůza┼ä do
klasyki literatury tekst!
Przeczytaj resztŕ wiadomoÂci



Temat: Czy podlozem kazdej alergii jest candida?
No wlasnie -wracajac do tematu.
O jakiej alergii wy mowicie?
O pokarmowej czy wziewnej?




Z tego co czytalam to pokarmowa alergia zwykle jest efektem przerostu drozdzy.

Co do wziewnej nie bylam pewna, bo mi dieta i leczenie 2-letnie na nia nie
pomagaly.


Dopiero homeopata mi powiedzial, ze wziewna moze byc efektem dziedziczenia
genetycznego, czyli polaczenia sil rodzicow obciazonych roznymi defektami.
Moi rodzice: mama (astma), tato (liczne zawaly serca)
Na podstawie tej analizy homeopata przysegregowal mnie to pewnego leku homeo,
ktory odpowiada typom ludzi z worami pod oczami, lekko napuchnieta twarza,
piszczeniem tchawicy na tle alergii wziewnej (gwizdaniem w pluch),mchem na
jezyku, zasluzowaniem wszystkich tkanek, dajace pole do popisu bakteriom (moje
slynne paciorkowce pojawiajace sie non stop) ,kichanie, smarkaniem, zielone
katary ropne naskutek inwazjii bakteryjnej, blada twarza ze sklonnoscia do
czeriwienienia pod wplywem zimna,szybko marznacymi konczynami, usta siniejace i
konczyny tez pod wplywem nieznacznego zimna, kiedy innnym nawet nie jest tak
bardzo zimno, sklonnosciami do marzniecia, nadmiernym pragnieniem, nadmierna
potliwosc, paleniem sluzowek wewnetrznych, rowniez oczu,wyrazne klocie wewn.
organow (moje klocia przy wejsciu do pochwy i jelitowe tez), hemoroidy,
wstawanie nocne pomiedzy 24:00 a 3:00 rano, gadaniem ,belkotaniem, robieniem
dziwnych rzeczy w polsnie, niepokoj, strach przed bieda, kolatanie serca,
sklonnosc do candydozy jamy ustnej na tle zasluzowania organizmu, nasilenie
objawow daje alergia wziewna w wilgoci.
Moje ciagle kaszle, katary, lunatykowanie ....nie byly sprawka candidy a
efektem tej choroby dziedzicznej....i dawaly jedynie pole do popisu candidzie.
W ostatnim roku wraz z wycofaniem sie typowych objawow candidy inne objawy
niecandidowe doszly do glosu i stalo sie codzienoscia,nie pozwalalay zyc....
Najgorzej bylo z lunatykowaniem.Zostawialam garnek na gazie w srodku nocy
myslac ze mi sie to sni..., wychodzilam na klatke schodowa i dopiero bedac na
innym pietrze buzdzilam sie ze snu w pizamie na klatce schodowej. Piszczenie
pluc bylo tak silne, ze oddychajac pluca mi wyraznie gwizdaly, flegma oibfita,
odksztuszalam sluz. Z nosa lalo sie, potem byl kaszel a nastepnie siadalo na
oskrzelach. Zawsze taka kolejnosc.
Ale leki na candide nie pomagaly.
Nic nie pomagalo na dluzej niz 6 godzin.
Zarlam po 2 glowki czosnku na dzien i zero poprawy konkretnej, tylko lekkie
wzmocnienie.
Citrsept pomagal tylko odblokowac klatke piersiowa, ale nie pomagal zwalxczyc
tego.
A pamietam, ze podczas candidy pomagal bardzo dobrze, zwlaczal wszytsko zaraz
po wypiciu.
Ale wraz z odejsciem candidy zaden lek antygrzybiczny nie dawal chocby malej
poprawy.
Acha, jedynie babka plesznika dawla, bo nawilzala stan zapalny jelit i
wszytskich sluzowek na tle alergicznym , wiec pomagala juz nie tyle na zsama
candide, ktorej wiele nie bylo co na chorobe moja dziedziczna.

Pomagaly mi natomiast zawsze antybiotyki antybakteryjne. Przysiegam.
Zas nystatyna okazala sie napedzic kolo bledne, bo dostawalam zaraz zielonych
sluzow w nosie, pochwie...czyli to nie grzyby mnie trawily a choroba czy
sklonnosc do zapalenia wsyztskich sluzowek, zasluzowania i dopiero na koncu
mogla sie candida przyplatac.

Na paznokciach mialam takie lezki dziwne, wypukle wzorki w ksztalcie LEZ.

I myslalam, ze to tez od grzybow.....


Az do czasu az wzielam homeopatyk na ta moja chorobe zasluzowania...
Wzorki z paznokci zniknely (nie ma juz wypuklych lez), nie lunatykuje, tchawica
nie piszczy.
Hurra.

Mialam pare nasilen podczas homeoterapii i nawrocily mi sie stare choroby:
zielone katary, mgla z pochwy, szczypanie,klocie, potliwosc, dretwienie
nkonczyn.

Ale przynajmniej ruszylam z kopyta.

I widze juz pierwsze oznaki poprawy wsrod wielu nasilen.


radze kazdemu sprawdzic u homeopaty czy za jego pseudo-candida nie stoi cos
uwarunkowane dziedzicznie, jak u mnie zasluzowanie orgabnizmu na tle wrodzonej
alergii wziewnej + stan zapalny wsyztskich sluzowek, ktore nie daja sie
wyleczyc lekami na grzyby bo nie sa grzybami a ewentualnie moga bnapedzac
produkcje grzybow w silnym stadium chorobowym.



Pozdrawiam serdecznie.







Przeczytaj resztŕ wiadomoÂci



Temat: Ale jaja! Disco Polo wraca
Niebieskie oczy miała
a potem wyjechała

La la la la la la la
La la la la la la la la
Tak tak tak tak tak tak
nie nie nie nie nie nie


Zdradziła zdradziła MNIE

I nic mi nie zostało
zacz─ů┼éem pi─ç kakao

La la la la la la la
La la la la la la la la
Tak tak tak tak tak tak
nie nie nie nie nie nie
Zdradziła zdradziła MNIE

A kiedy powróciła
do domu moja miła

La la la la la la la
La la la la la la la la
Tak tak tak tak tak tak
nie nie nie nie nie nie
Zdradziła zdradziła MNIE

Podmiot liryczny - dokładnie JA liryczne - jest w stanie załamania nerwowego.
Cz─Östo powtarzaj─ůce si─Ö s┼éowa `la la la…` ┼Ťwiadcz─ů o emigracji wewn─Ötrznej,
zadumaniu, romantycznym roztargnieniu, co nasze JA liryczne potwierdza brakiem
zdecydowanego stosunku do sprawy (`tak tak… nie nie`). Bohater wiersza nie wie,
czy ma ├│w rozdzia┼é swojego ┼╝ycia zamkn─ů─ç za sob─ů: `zdradzi┼éa mnie…tak tak`, chce
zapomnieć, zły i buńczuczny, ale nie potrafi zrozumieć. Chce, lecz nie może
pogodzi─ç si─Ö z t─ů mysl─ů (`nie nie…`)

Bohater jest niczym rozdarta sosna - wida─ç tu nawi─ůzanie do poezji M┼éodej
Polski, modernistyczno-hedonistyczne podej┼Ťcie do ┼╝ycia. K. Przerwa-Tetmajer
jest wyra┼║n─ů inspiracj─ů. Symbol rozdartej sosny odzwierciedla rozdarcie
wewn─Ötrzne naszego JA lirycznego. Nawi─ůzanie do poezji M┼éodej Polski wida─ç
r├│wnie┼╝ w drugiej strofie. Bohater wiersza topi swoje ┼╝ale w u┼╝ywkach. Co prawda
nie wspomina o nirwanie czy alkoholu, lecz stara si─Ö zapomnie─ç o ukochanej przez
zatopienie si─Ö w innej pasji - jest ni─ů picie kakao. Nasz bohater jest
nowoczesny, prowadzi ekologiczny tryb życia, dlatego woli zdrowe, pełne energii
i białka kakao od destruktywnego alkoholu.

Ukochana naszego bohatera powróciła, lecz nie zmieniło to nastroju podmiotu
lirycznego. Wci─ů┼╝ pr├│buje pami─Öta─ç, co ona mu zrobi┼éa (`zdradzi┼éa mnie…tak
tak…`), lecz nie mo┼╝e si─Ö z tym pogodzi─ç (`nie nie…`). Bohater jednak
zaobserwowal zmiany w wygl─ůdzie swojej lubej, najwyra┼║niej nie za bardzo wie,
czym jest czteroodn├│┼╝owa nowo┼Ť─ç w brzuchu lubej. Wie natomiast jedno: ┼╝e jego
luba go zdradziła.

Co mo┼╝na natomiast powiedzie─ç o samym podmiocie lirycznym? Jest na pewno
amatorem blondynek, poniewaz w 98% osoby posiadaj─ůce niebiesk─ů barw─Ö t─Öcz├│wek
(`niebieskie oczy mia┼éa`) maj─ů r├│wnie┼╝ blond wlosy. Jest to oczywisty wynik
genetycznego dziedziczenia pigmentu. jego brak decyduje o jasno┼Ťci cery, w┼éos├│w
oraz oczu.

Jego ukochana natomiast najwyra┼║niej jest blondynk─ů, kt├│ra nie znalaz┼éa w
ramionach naszego JA lirycznego uj┼Ťcia dla swojego temperamentu, mimo ┼╝e ┼╝ywi do
niego ogromne uczucie. Potwierdzenie powyższego znajdujemy w słowach: `a kiedy
powr├│ci┼éa do domu moja mi┼éa`. Wr├│ci┼éa w stanie b┼éogos┼éawionym, co ┼Ťwiadczy, ┼╝e
niczym bohaterka `Stu lat samotno┼Ťci` G.G. Marqueza - niezrozumiana,
niedopieszczona, spragniona fizycznych czu┼éo┼Ťci - uciek┼éa od naszego bohatera,
by znale┼║─ç to w┼éa┼Ťnie, czego szuka┼éa.

Jednak nie zapomnia┼éa o ogromnych pok┼éadach mi┼éo┼Ťci (my┼Ťl─Ö, ┼╝e nie b─Ödzie
nadinterpretacj─ů, je┼Ťli dodam, ┼╝e platonicznej) do swego ukochanego i wr├│ci┼éa do
niego, wiedz─ůc, ┼╝e ten dobry cz┼éowiek j─ů zrozumie i wybaczy. O ile oczywi┼Ťcie
zrozumie, sk─ůd si─Ö wzi─ů┼é jej odmienny stan…

Mamy do czynienia z pi─Öknym tekstem, g┼é─Öboko zarysowan─ů, skomplikowan─ů sylwetk─ů
psychologiczn─ů naszych bohaterow. On cierpi, bo zosta┼é zdradzony - ale nie mo┼╝e
si─Ö z tym pogodzi─ç. Wci─ů┼╝ kocha swoj─ů lub─ů. Ona - szukaj─ůca czego┼Ť wi─Öcej, ni┼╝
jej nasze JA liryczne mo┼╝e da─ç. Niczym Jagna z Reymontowskich `Ch┼éop├│w`…

Autor tekstu niezaprzeczalnie musiał długo prowadzić psychoanalizę archetypów
dla swoich bohaterow. Wzruszaj─ůcy, pe┼éen nawi─ůza┼ä do klasyki literatury tekst!
Przeczytaj resztŕ wiadomoÂci



Temat: Dowcip...
Polecam disco polo

DISCO-POLO (tekst piosenki)

1) Niebieskie oczy miala
a potem wyjechala
La la la la la la la
La la la la la la la la
Tak tak tak tak tak tak
nie nie nie nie nie nie
Zdradzila zdradzila MNIE

2) I nic mi nie zostalo
zaczalem pic kakao
La la la la la la la
La la la la la la la la
Tak tak tak tak tak tak
nie nie nie nie nie nie
Zdradzila zdradzila MNIE

3) A kiedy powr├│cila
do domu moja mila
La la la la la la la
La la la la la la la la
Tak tak tak tak tak tak
nie nie nie nie nie nie
Zdradzila zdradzila MNIE

4) W brzuchu jej cos siedzialo
cztery odn├│za mialo
La la la la la la la
La la la la la la la la
Tak tak tak tak tak tak
nie nie nie nie nie nie
Zdradzila zdradzila MNIE

ANALIZA TEKSTU

Podmiot liryczny - dokladnie JA liryczne - jest w stanie
zalamania nerwowego.
Czesto powtarzajace sie slowa 'la la la...', swiadcza o emigracji wewnetrznej,
zadumaniu, romantycznym roztargnieniu, co nasze JA liryczne potwierdza brakiem
zdecydowanego stosunku do sprawy ('tak tak...nie nie').
Bohater wiersza nie wie, czy ma ├│w rozdzial swojego zycia
zamknac za soba: 'zdradzila mnie...tak tak' chce zapomniec, zly i bunczuczny,
ale nie potrafi zrozumiec.
Chce, lecz nie moze pogodzic sie z ta mysla ('nie nie...')
Bohater niczym rozdarta sosna - widac tu nawiazanie do poezji Mlodej Polski,
modernistyczno-hedonistyczne podejscie do zycia. K.Przerwa-Tetmajer jest wyrazna
inspiracja. Symbol rozdartej sosny odzwierciedla rozdarcie wewnetrzne
naszego JA lirycznego.
Nawiazanie do poezji Mlodej Polski widac r├│wniez w drugiej strofie.
Bohaterwiersza topi swoje zale w uzywkach. Co prawda nie wspomina o nirwanie
czy alkoholu, lecz stara sie zapomniec o ukochanej przez zatopienie sie w
innej pasji - jest nia picie kakao.
Nasz bohater jest nowoczesny, prowadzi ekologiczny tryb zycia, dlatego woli
zdrowe, pelne energii i bialka kakao od destruktywnego alkoholu.
Ukochana naszego bohatera powr├│cila, lecz nie zmienilo
to nastroju podmiotu lirycznego. Wciaz pr├│buje pamietac, co ona mu zrobila
('zdradzila mnie...tak tak...'), lecz nie moze sie z tym pogodzic ('nie
nie...'). Bohater jednak zaobserwowal zmiany w wygladzie swojej lubej,
najwyrazniej nie za bardzo wie, czym jest czteroodn├│zowa nowosc w brzuchu
lubej. Wie natomiast jedno: ze jego luba go zdradzila.
Co mozna natomiast powiedziec o samym podmiocie lirycznym?
Jest na pewno amatorem blondynek, poniewaz w 98% osoby
posiadajace niebieska barwe tecz├│wek ('niebieskie oczy miala'), maja
r├│wniez blond wlosy. Jest to oczywisty wynik genetycznego dziedziczenia
pigmentu. Jego brak decyduje o jasnosci cery, wlos├│w oraz oczu. Jego ukochana
natomiast najwyrazniej jest blondynka, kt├│ra nie znalazla w ramionach naszego
JA lirycznego ujscia dla swojego temperamentu, mimo ze zywi do niego ogromne
uczucie. Potwierdzenie powyzszego znajdujemy w slowach:
' a kiedy powr├│cila do domu moja mila'. Wr├│cila w stanie blogoslawionym, co
swiadczy, ze niczym bohaterka 'Stu lat samotnosci' G.G. Marqueza -
niezrozumiana, niedopieszczona, spragniona fizycznych czulosci - uciekla
od naszego bohatera, by znalezc to wlasnie, czego szukala. Jednak nie
zapomniala o ogromnych pokladach milosci (mysle, ze nie bedzie
nadinterpretacja, jesli dodam, ze platonicznej) do swego ukochanego i wr├│cila
do niego, wiedzac, ze ten dobry czlowiek ja zrozumie i wybaczy. O
ile oczywiscie zrozumie, skad sie wzial jej odmienny stan... Mamy do czynienia
z pieknym tekstem, gleboko zarysowana, skomplikowana sylwetka psychologiczna
naszych bohater├│w. On cierpi, bo zostal zdradzony - ale nie moze sie z tym
pogodzic. Wciaz kocha swoja luba. Ona - szukajaca czegos wiecej, niz jej nasze
JA liryczne moze dac. Niczym Jagna z Reymontowskich 'Chlop├│w'... Autor tekstu
niezaprzeczalnie musial dlugo prowadzic psychoanalize archetyp├│w dla swoich
bohater├│w. Wzruszajacy, pelen nawiazan do klasyki literatury tekst!

Przeczytaj resztŕ wiadomoÂci



Temat: dla mi┼éo┼Ťnik├│w dobrej literatury
dla mi┼éo┼Ťnik├│w dobrej literatury
DISCO-POLO (tekst piosenki)
1)
Niebieskie oczy miala
a potem wyjechala
La la la la la la la
La la la la la la la la
Tak tak tak tak tak tak
nie nie nie nie nie nie
Zdradzila zdradzila MNIE
2)
I nic mi nie zostalo
zaczalem pic kakao
La la la la la la la
La la la la la la la la
Tak tak tak tak tak tak
nie nie nie nie nie nie
Zdradzila zdradzila MNIE
3)
A kiedy powrocila
do domu moja mila
La la la la la la la
La la la la la la la la
Tak tak tak tak tak tak
nie nie nie nie nie nie
Zdradzila zdradzila MNIE
4)
W brzuchu jej cos siedzialo
cztery odnoza mialo
La la la la la la la
La la la la la la la la
Tak tak tak tak tak tak
nie nie nie nie nie nie
Zdradzila zdradzila MNIE

ANALIZA TEKSTU
Podmiot liryczny - dokladnie JA liryczne - jest w stanie zalamania
nerwowego. Czesto powtarzajace sie slowa 'la la la...', swiadcza o emigracji
wewnetrznej, zadumaniu, romantycznym roztargnieniu, co nasze JA liryczne
potwierdza brakiem zdecydowanego stosunku do sprawy ('tak tak...nie nie').
Bohater wiersza nie wie, czy ma ow rozdzial swojego zycia zamknac za soba:
'zdradzila mnie...tak tak' chce zapomniec, zly i bunczuczny, ale nie potrafi
zrozumiec. Chce, lecz nie moze pogodzic sie z ta mysla ('nie nie...').
Bohater niczym rozdarta sosna - widac tu nawiazanie do poezji Mlodej Polski,
modernistyczno-hedonistyczne podejscie do zycia. K. Przerwa-Tetmajer jest
wyrazna inspiracja. Symbol rozdartej sosny odzwierciedla rozdarcie
wewnetrzne naszego JA lirycznego.
Nawiazanie do poezji Mlodej Polski widac rowniez w drugiej strofie.
Bohater wiersza topi swoje zale w uzywkach. Co prawda nie wspomina o nirwanie
czy alkoholu, lecz stara sie zapomniec o ukochanej przez zatopienie sie
w innej pasji - jest nia picie kakao. Nasz bohater jest nowoczesny,
prowadzi ekologiczny tryb zycia, dlatego woli zdrowe, pelne energii i bialka
kakao od destruktywnego alkoholu. Ukochana naszego bohatera powrocila, lecz nie
zmienilo to nastroju podmiotu lirycznego. Wciaz probuje pamietac, co ona mu
zrobila
('zdradzila mnie...tak tak...'), lecz nie moze sie z tym pogodzic ('nie
nie...'). Bohater jednak zaobserwowal zmiany w wygladzie swojej lubej,
najwyrazniej nie za bardzo wie, czym jest czteroodnozowa nowosc w brzuchu lubej.
Wie natomiast jedno: ze jego luba go zdradzila.
Co mozna natomiast powiedziec o samym podmiocie lirycznym? Jest na pewno
amatorem blondynek, poniewaz w 98% osoby posiadajace niebieska barwe
teczowek ('niebieskie oczy miala'), maja rowniez blond wlosy. Jest to
oczywisty wynik genetycznego dziedziczenia pigmentu. Jego brak decyduje o
jasnosci cery, wlosow oraz oczu. Jego ukochana natomiast najwyrazniej jest
blondynka, ktora nie znalazla w ramionach naszego JA lirycznego ujscia
dla swojego temperamentu, mimo ze zywi do niego ogromne uczucie.
Potwierdzenie powyzszego znajdujemy w slowach: 'a kiedy powrocila do domu moja
mila'.
Wrocila w stanie blogoslawionym, co swiadczy, ze niczym bohaterka 'Stu lat
samotnosci'
G.G. Marqueza - niezrozumiana, niedopieszczona, spragniona fizycznych
czulosci - uciekla
od naszego bohatera, by znalezc to wlasnie, czego szukala. Jednak nie
zapomniala
o ogromnych pokladach milosci (mysle, ze nie bedzie nadinterpretacja, jesli
dodam,
ze platonicznej) do swego ukochanego i wrocila do niego, wiedzac, ze ten dobry
czlowiek ja zrozumie i wybaczy. O ile oczywiscie zrozumie, skad sie wzial jej
odmienny
stan...
Mamy do czynienia z pieknym tekstem, gleboko zarysowana, skomplikowana sylwetka
psychologiczna naszych bohaterow. On cierpi, bo zostal zdradzony - ale nie
moze sie
z tym pogodzic. Wciaz kocha swoja luba. Ona - szukajaca czegos wiecej, niz jej
nasze JA
liryczne moze dac. Niczym Jagna z Reymontowskich 'Chlopow'...
Autor tekstu niezaprzeczalnie musial dlugo prowadzic psychoanalize archetypow
dla swoich
bohaterow. Wzruszajacy, pelen nawiazan do klasyki literatury tekst! Przeczytaj resztŕ wiadomoÂci



Temat: Szanuj c├│rk─Ö swoj─ů i syna swego
Szanuj c├│rk─Ö swoj─ů i syna swego
Dzieci, kt├│re s─ů zniewa┼╝ane s┼éownie mog─ů do┼Ťwiadcza─ç d┼éugotrwa┼éych negatywnych
skutk├│w przek┼éadaj─ůcych si─Ö na zdolno┼Ť─ç ich m├│zg├│w do przetwarzania j─Özyka,
relacjonuj─ů badacze. Twierdz─ů oni, ┼╝e najnowsze odkrycia pokazuj─ů powag─Ö tego
typu maltretowania i powinny wywo┼éa─ç silniejsze dzia┼éania zwalczaj─ůce takie
praktyki.

Skanowanie m├│zgu ludzi, kt├│rzy byli maltretowani werbalnie jako dzieci,
pokaza┼éo, ┼╝e maj─ů oni o 10 % mniej substancji szarej w cz─Ö┼Ťci m├│zgu
odpowiedzialnej za posługiwanie się językiem, w porównaniu z dorosłymi, którzy
nie doznali w dzieciństwie tego typu maltretowania.

Martin Teicher z Harvard Medical School w Bostonie, Massachusetts, wraz ze
wsp├│┼épracownikami u┼╝y┼é wyczerpuj─ůcego kwestionariusza, aby dokona─ç selekcji
siedemnastu os├│b, kt├│re do┼Ťwiadcza┼éy powa┼╝nego maltretowania s┼éownego w
dzieciństwie, ale nie były maltretowane w inny sposób.

Eksperci definiuj─ů maltretowanie s┼éowne jako cz─Öste pogardliwe, lekcewa┼╝─ůce
lub krytyczne komentarze, kt├│rych zamiarem jest poni┼╝anie lub obni┼╝anie
samooceny ofiary, wyja┼Ťnia Teicher. Zesp├│┼é pozyska┼é tak┼╝e siedemnastu
dodatkowych uczestnik├│w badania, dopasowanych pod wzgl─Ödem wieku i statusu
spo┼éecznoekonomicznego, kt├│rzy nie do┼Ťwiadczali tego typu maltretowania.

Skanowanie mózgu ujawniło, że ci, którzy poddawani byli maltretowaniu
s┼éownemu, doznali dziesi─Öcioprocentowej redukcji tej cz─Ö┼Ťci m├│zgu, kt├│r─ů
nazywamy prawym g├│rnym zakr─Ötem skroniowym, w por├│wnaniu z tymi, kt├│rzy nie
byli maltretowani. Ta cz─Ö┼Ť─ç m├│zgu zawiera sekcj─Ö odpowiedzialn─ů za procesy
słuchowe i wydaje się, że pomaga mózgowi rozumieć ton mowy.

Obrazowanie m├│zgu pokaza┼éo tak┼╝e znacz─ůc─ů redukcj─Ö w ma┼éej cz─Ö┼Ťci lewego
g├│rnego zakr─Ötu skroniowego, kt├│ry uwa┼╝a si─Ö za zwi─ůzany z rozumieniem sk┼éadni
wypowiedzi.

Teicher s─ůdzi, ┼╝e maltretowanie s┼éowne mo┼╝e zahamowa─ç rozw├│j g├│rnego zakr─Ötu
skroniowego, prawdopodobnie przez inicjowanie dr├│g, kt├│re blokuj─ů dost─Öp
hormon├│w wzrostu do tych miejsc.

Najnowsze eksperymenty niekoniecznie ustanawiaj─ů zwi─ůzek przyczynowy:
nieprawid┼éowo┼Ťci mog─ů by─ç spowodowane przez dziedziczenie genetyczne. Ale
Teicher podejrzewa, ┼╝e istnieje zwi─ůzek przyczynowy. Na przyk┼éad, wcze┼Ťniejsze
badania ujawniły, że ofiary molestowania seksualnego przez sprawców
niespokrewnionych cechuje obni┼╝ony rozw├│j cz─Ö┼Ťci m├│zgu odpowiedzialnej za
przetwarzanie obrazów, w porównaniu z osobami, które nie były molestowane.

Okazuje si─Ö, ┼╝e m├│zgowe nieprawid┼éowo┼Ťci zaobserwowane u ofiar maltretowania
werbalnego s─ů powi─ůzane z obni┼╝eniem zdolno┼Ťci j─Özykowych, dodaje Teicher.
Osoby poddane badaniu, kt├│re do┼Ťwiadcza┼éy maltretowania s┼éownego uzyskiwa┼éy
┼Ťrednio oko┼éo 112 punkt├│w w te┼Ťcie inteligencji werbalnej, podczas gdy osoby z
grupy kontrolnej miały wynik około 124 punktów.

"My┼Ťl─Ö, ┼╝e oni nie osi─ůgn─Öli swojego pe┼énego potencja┼éu" - m├│wi Teicher o
osobach z do┼Ťwiadczeniami maltretowania w dzieci┼ästwie i uzyskuj─ůcych ni┼╝sze
wyniki w te┼Ťcie.

Rezultaty s─ů wa┼╝ne, poniewa┼╝ przyczyni─ů si─Ö do zebrania materia┼éu dowodowego
na temat skutk├│w stresu wynikaj─ůcego z wcze┼Ťniejszego maltretowania -
w┼é─ůczaj─ůc w to zaniedbywanie - kt├│ry mo┼╝e zak┼é├│ci─ç normalny rozw├│j struktur
m├│zgu, m├│wi Barbara Rawn z Prevent Child Abuse America w Chicago, Illinois.

Teicher wierzy, ┼╝e rodzice pojmuj─ů negatywne konsekwencje fizycznego karania
dzieci, ale obawia si─Ö, ┼╝e nie zdaj─ů sobie oni sprawy ze szk├│d, jakie
wyrz─ůdzaj─ů swoim dzieciom cz─Östymi reprymendami i poni┼╝aj─ůcymi uwagami.

Maltretowanie słowne naprawdę przynosi długotrwałe negatywne konsekwencje w
rozwoju dzieci - m├│wi Rawn. Mn├│stwo nieprawdopodobnego gniewu ujawnia si─Ö
w┼Ťr├│d dzieci, kt├│rym m├│wiono, ┼╝e nie s─ů nic warte. Dodaje, ┼╝e niekt├│re dzieci,
kt├│re by┼éy maltretowane czasami rozwijaj─ů ekstremalnie agresywne zachowania
lub staj─ů si─Ö nadmiernie uleg┼ée.

Swoje badania Teicher przedstawił na dorocznym spotkaniu Towarzystwa
Neuronaukowego w Atlancie.

za: www.racjonalista.pl/index.php/s,38/t,9374

Przeczytaj resztŕ wiadomoÂci



Temat: Dziedzicznosc schizofrenii cd
Panie Mskaiq mam nieodparte wra┼╝enie ze nie szuka pan dowod├│w na obalenie swojej w┼éasnej teorii, szuka pan tylko sposobu na jego zachowanie i nie dopuszczenie do jakiegokolwiek odrzucenia mimo ze nie ma nic wsp├│lnego z prawd─ů to charakterystyczne dla uroje┼ä.
┼╗adnych badan, ┼╝adnych „link├│w”, ┼╝adnych dowod├│w i argument├│w nie gdy nie uzna pan za wiarygodne, dostatecznie dobre, prawdziwe, wystarczaj─ůce dlatego ze panu nie zale┼╝y na doj┼Ťciu do rzeczywistego stanu faktycznego tylko na zachowaniu subiektywnej wersji rzeczywisto┼Ťci.
Badania nie sa dost─Öpne w linkach, sa dost─Öpne w ksi─ů┼╝kach, mo┼╝e pan tez zaczerpn─ů─ç wiedze ekspert├│w i fachowc├│w. Nigdy nie uzna pan jednak jej jak sadze za cos wystarczaj─ůcego, cos co pana przekona, maj─ůc przed sob─ů naukowe publikacje, dzie┼éa z zakresu psychiatrii, schizofrenii, genetyki uzna to za „opinie” kogo┼Ť tam na jaki┼Ť tam temat, kt├│ra nie jest wiarygodna lub nie zosta┼éa udowodniona dostatecznie, nigdy nie zaakceptuje.

Tak naprawd─Ö nie szuka pan dowod├│w, argument├│w po to by utwierdzi─ç si─Ö w bardziej wiarygodnej wersji zdarze┼ä, pan tylko chce si─Ö utwierdzi─ç w czym┼Ť i cho─çby dowody by┼éy niesko┼äczenie s┼éuszne b─Öd─ů za ma┼ée dla pana mimo ze sam nie ma pan cho─çby w niewielkiej cz─Ö┼Ťci zbli┼╝one argumenty na potwierdzenie pana tez. To typowe zachowanie charakteryzuj─ůce urojeniowc├│w. Nic nie b─Ödzie odebrane przez pana za s┼éuszne, wystarczaj─ůce, akceptowalne, odpowiednie, wiarygodne cho─ç by┼éy by to niezbite dowody, i by┼éo by ich niesko┼äczenie wiele, poniewa┼╝ pan ma swoja wersj─Ö nie podparta w zasadzie niczym poza subiektywnym wra┼╝eniem.

Przekonywanie kogo┼Ť do prawdy jest bezzasadne dla kogo┼Ť komu prawda nie odpowiada. To d─ů┼╝enie do wewn─Ötrznych subiektywnych iluzji a nie obiektywnej rzeczywisto┼Ťci charakterystycznej dla nauki.
Przypomina to budowanie urojonego ┼Ťwiata i d─ů┼╝enie do niego, utrzymywanie go, co jest zachowaniem typowym, brak jakichkolwiek reakcji na argumenty z poza wewn─Ötrznych przekona┼ä.


Można to zobrazować na przykładzie człowieka, który uważa ze jest na przykład królikiem.
Nic nigdy go nie przekona do tego ze kr├│likiem nie jest, takie jest jego wewn─Ötrzne prze┼Ťwiadczenie. Ka┼╝dy dow├│d, argument uzna za niewystarczaj─ůcy, niepe┼ény, niewiarygodny, wszystko co by m├│wi┼éo o tym ze nie jest kr├│likiem uzna┼é by za nie udowodnione hipotezy. Jad┼é by marchwie, kica┼é czasami, i uwa┼╝a┼é si─Ö za kr├│lika. Mo┼╝na by mu powiedzie─ç ze kr├│liki maja du┼╝e uszy, to albo uzna┼é by to za niepe┼ény argument albo ze jego uszy s─ů d┼éugie jak kr├│lika lub ostatecznie doczepiliby sobie kr├│licze uszy i twierdzi┼é ze je posiada.
Zaradza┼é by dowod├│w na to ze nie jest kr├│likiem, i cho─çby przysz┼éa grupa ekspert├│w z danej bran┼╝y, biolog├│w, badaczy gatunku, nawet my┼Ťliwych, i cho─çby robi─ůc por├│wnania orzekali by ze on nie jest kr├│likiem to efekt b─Ödzie ci─ůgle ten sam – uzna to za ich opinie, kt├│ra nie jest dowodem, a obecne pozosta┼ée dowody i argumenty za niewystarczaj─ůce, Lub uzna si─Ö za nowy gatunek kr├│lika. Ostatecznie utwierdzony w swoich przekonaniach kica┼é by po mie┼Ťcie, skubi─ůc traw─Ö.

To zachowanie typowe dla urojeniowc├│w i charakterystyczne tak┼╝e dla pana panie Mskaiq.

Dochodzi nawet do tego ze oprócz kwestionowania podstawowych twierdzeń z zakresu genetyki, próbuje pan np. abym dał dowody na udowodnienie mojego zobrazowania po to by i je mógł pan wewnętrznie odrzucić.
Zobrazowanie jest tylko, panie Mskaiq abstrakcyjnym przyk┼éadem-metafor─ů rzeczywisto┼Ťci maj─ůc─ů ja┼Ťniej i klarowniej zobrazowa─ç podobne mechanizmy dotycz─ůce tych samych zale┼╝no┼Ťci funkcjonuj─ůcych w rzeczywisto┼Ťci, kt├│rych pan nie przyjmuje do wiadomo┼Ťci. Zobrazowa┼éem to na z┼éamaniu nogi, umiej─Ötno┼Ťci rozwi─ůzywania zada┼ä matematycznych, zobrazowanie mog┼éo by Zawier─ç dowoln─ů zale┼╝no┼Ť─ç wykazuj─ůc─ů ┼╝e prawdopodobie┼ästwo na jakie┼Ť zdarzenie dotycz─ůce ┼╝ycia cz┼éowieka wynika─ç mo┼╝e z podatno┼Ťci na ni─ů dziedziczonej w spos├│b genetyczny.


Zastanawiaj─ůce jest zatem jakie pan znalaz┼é dowody na utwierdzanie si─Ö w wersji innej ni┼╝ oficjalna? Wydawa─ç by si─Ö mog┼éo ze odrzucenie powszechnie uznanej teorii za nieprawdziw─ů wymaga┼éo procesu badawczego. Niech pan wyka┼╝e adekwatnie do tego czego pan sam wymaga, i udowodni ze dziedziczenie biologiczne wbrew oficjalnym stanowiskiem i wbrew temu co obserwuje si─Ö wsz─Ödzie na ┼Ťwiecie od dawna – nie ma nic wsp├│lnego z podatno┼Ťci─ů na psychoz─Ö.
Jak wyt┼éumaczy pan cz─Östo kilkudziesi─Öcio lub nawet kilkuset razy wi─Öksze szanse na zachorowanie na schizofreni─Ö koreluj─ůce ┼Ťci┼Ťle z blisko┼Ťci─ů pokrewie┼ästwa genetycznego a udowodniana przez badania w spos├│b inny ni┼╝ przynajmniej znacz─ůca rol─Ö dziedziczenia genetycznego? Tym bardziej ze podatno┼Ť─ç na zachorowanie jest niezale┼╝na od wp┼éywu chorych rodzic├│w, wyst─Öpuje niezale┼╝nie od tego czy dziecko wychowuje si─Ö w rodzinie gdzie obojga rodzic├│w jest chora, czy role wychowawcza przej─ů┼é dom dziecka czy rodzina zast─Öpcza i w sytuacjach gdy ta podatno┼Ť─ç utrzymuje si─Ö na zbli┼╝onym poziomie gdy nie ma ┼╝adnego bezpo┼Ťredniego wp┼éywu ludzi ze zdiagnozowan─ů schizofreni─ů.
Skoro musi mie─ç pan tyle dowod├│w, argument├│w, co pana przekona┼éo do zaakceptowania wersji innej ni┼╝ oficjalna poza pana subiektywnym prze┼Ťwiadczeniem? Jakie to badania, dowody, ksi─ů┼╝ki, dzie┼éa naukowe, publikacje, „linki”, rozbudowane trafne argumenty by┼éy przeciw oficjalnym faktom a za pana teori─ů ┼╝e dziedziczenie genetyczne z podatno┼Ťci─ů na zachorowanie nie ma nic wsp├│lnego?
Przeczytaj resztŕ wiadomoÂci




Strona 2 z 2 • Wyszukiwarka znalaz│a 66 rezultatˇw • 1, 2