Patrzysz na wiadomoci wyszukane dla zapytania: Globalne problemy





Temat: o TFI obligacjach , zlocie i kontach
W wiadomości news:b2084c$ea7$1@atlantis.news.tpi.pl,
kriscop <kris@wp.plnapisał(a):


wiesz , tam pisalo (ciekawe czemu strona nie dziala ?)  przelew powinien
byc realizowany w trzy dni , ale nie napisano ze ma byc zrealizowany w te
trzy dni i nie byl wyznaczony max czas na jego realizacje , i nie ma tu
tez odpowiedzialnosci KIR-u .


Owszem i te trzy dni dotycza w duzej mierze przelewow sybirem - dzis
skladasz przelew, dokumenty *papierowe* do kiru, tam rozdzial na odbiorcow w
drugi dzien, trzeciego odeslanie do banku odbiorcy i ksiegowanie. 100
procentowej pewnosci to ci nikt nie da, bo w koncu bombe moze ktos zrzucic
na KIR.


jakies podstawy , podstawami , sposob sposobem , czyz nie ?
pokazalem sposob jaki (nie tylko ja zapewne) jaki mozna wykorzystac ..., a
czy koniecznie do zrobienia od razu drugiej argentyny ? to bedzie zalezec
od celu i checi , zawsze jednak chodzi o zarobienie nieuczciwie kasy .


O ile wiem, w wiekszosci bankow bedziesz mial to zaksiegowane tego 3 dnia
ale z data waluty, ktora bedzie dniem nadania przelewu - ani jedna ani druga
strona przelewu nie traci odsetek. Sa czasem tutaj rozbieznosci ale one nie
wynikaja z uregulowan dot. KIR-u a umowy dot. prowadzenia rachunku
bankowego, np. w Raiffeisenie ksieguja wplywy dzis ale z data waluty jutro.
Caly czas mowie o dniach roboczych.


jestes tego calkiem pewny , ze "calkowicie niezalezna od wladzy" , nie za
bardzo nawet po przeczytaniu ich oficjanych stron w to wierze , a fakty
mowia same za siebie.


Jak rzad moze (obecnie) wplynac na to by NBP go sluchal ? W druga strone juz
widze wieksze szanse.


i jakos do glowy im nie przychodzi , zeby to rozszerzyc? myslisz , ze
dlaczego ?


Dlatego, ze u wladzy (calej wladzy nie tylko rzad) sa malowiedzacy na temat
ekonomii i prawa. Ale dobra i ta obnizka. :-)


ja nie mowie o UP , ale calosci , a jesli urzedy to w szczegolnosci inne ,
te w ktorych bywa sie czesciej .


Ograniczam sie do wizyt w urzedach do minimuum, ostatni raz bylem w jakims p
onad rok temu :-)


i to wlasnie jest statystyka i papierowe pierdoly podawane do narodu .


IMO, ale to niech juz ktos blizszy statystyce sie wypowie, waga zarobkow
'gory' jest niewielka w porownaniu z waga zarobkow pracownikow.


drugi przyklad - na jednej kopalni (spolce)- ma siedzibe w rudzie
slaskiej - dyrekcja wyplacila sobie  180 % premie , pomimo tego ze strata
i ciecia i zwolnienia. - to tak na margnesie ma tez zwiazek z
likwidowaniem przedsiebiorstw panstwowych .


Dlatego nalezy prywatyzowac szybciej, prywatny wlasciciel niepozwoli by go
okradano lub wyplacano premie w sytuacji gdy przedsiebiorstwo przynosi
strate.


inny przklad to tej likwidacji w jednym pecu , zostal nowy dyrektor z
innego miasta- zatrudnil sowich znajomych , ktorzy sie na tym nie znali ,
i teraz byl kontrakt na dostawy ciepla, wyciagneli jakis stary ze to jest
oplacalne , a teraz w rzeczywistosci to na tym kontakcie przesylu i
dostarczenia ciepla same straty .


j.w. sprywatyzowac


zawyzone wynagrodzenia we wladzach spolek , teraz kompani weglowej
prowadzi do tego , ze papierow podaje sie zarobki gornikow jako wysokie,
ceny wegla sa wysokie i tym samym straty na calej linii i problemy dla
calej gospodarki.
ciekawi mnie o ile koszty wydobycia wegla po zlikwidowaniu tych zbednych
kosztow?
i wlasnie w tym sens zeby nie sprzedawac, ale zeby gminne normalne ceny
dyktowaly i nie bylo darmozjadow na tym ,


Jak beda gminne to stanowiska w tych firmach nadal beda partyjnymi
synekurami, o czym napisales sam wyzej - znajomi krolika.


o tych wodociagach przeczytaj sobie we wczorajszym dzienniku zachodnim.
przeczytasz , zrozumiesz i to wszystko w "majestacie prawa".


Jest to gdzies w sieci ? Mozna jakis link ?


a co do energetyki - bydowana jest nowa linia przesylowa 400 kV pomiedzy
francja i niemcami , patrz na perspektywy tego co moze sie stac z polska
energetyka.


Prawde mowiac, mnie jako konsumenta niewiele interesuje czy bede mial prad
polski, niemiecki czy chinski - ja go chce miec jak najtaniej.


pare lat temu byly wieksze szanse , teraz jest trudniej  a i jeszcze te
globalne problemy ekonomiczne  i perspektywa wojny .
a wiesz , ze w turcji jest przyjemniej niz tu ?


Przyjemniej ? Moze latem cieplej (sam nie cierpie upalow, wiec ta zaleta
jest dla mnie wada) ale czy lepiej. IMO nie. Nie wiem czy przyjemniej, po
tym jak dwa lata temu stopy procentowe mialy kilkadziesiat procent i co
chwile ich jakis kataklizm nawiedza.

Przemek

Przeczytaj reszt wiadomoci



Temat: Szczescie


To mi wyglada na poszukiwanie religii. Gdyby istniala filozofia, ktora
prowadzilaby zawsze do szczescia, i dala sie logicznie udowodnic
(ze sluszna i prawdziwa jest) -- ludzie od dawna by ja stosowali.


Moze jeszcze jej nie znaja jednak. Przeciez swiat nie istnial przez
nieskonczenie wiele lat, wiec nie wszystkie ciekawe hipotezy mialy szanse
zaistniec.


| Czyli wystarczy gdy pamietamy, a wrecz wyobrazamy sobie to pozorne
| szczescie, którego nie bylo? Czy takie wspomnienia dają szczęście? Chyba
| raczej zadają ból. Muszą ludzie być masochistami skoro ich to bawi!

Dlaczego maja zadawac bol?? Ja rozumiem, ze nieszczesliwy moze byc tylko
ten, kto byl szczesliwy, ale od razu masochizm???


Ludzie po latach wspominaja przeszlosc - swoje "szczesliwe lata". Budzi to
melancholie i zal, ze to juz przeminelo, ze sie lepiej tego czasu nie
wykorzystalo. Skoro jednak w istocie te lata nie byly tak szczesliwe, moze
lepiej okazac zadowolenie, ze to juz minelo i nie rozpatrywac przeszlosci
ani w charakterze szczescia ani nieszczescia.


"Szukajcie a znajdziecie"


Tak...., ale po smierci. Czy szczescia nie ma na Ziemi?


Sadzilem, ze Pana pesymizm nie bierze sie tylko ze stwierdzenia: "Nie wiem
jak
zyc. MOJE zycie jest beznadziejne."; ale, ze jest takze ocena otaczajacej
rzeczywistosci, ktorej czastka jest PKB, takze to swiatowe. Nie twierdze,
ze
warunkuje
ono szczescie, ale ze swiadomosc globalnych problemow i trudnosci w ich
rozwiazaniu
dziala "dolujaco".


To wynika z tego co widze. Ludzie narzekaja na wszystko, na problemy
prywatne i swiatowe - to wszystko zabija szczescie.


Mysle, ze mozna starac sie ksztaltowac gusty innych. Disco Polo podalem
jako
przyklad (popularny) kiczu -- takich przykladow mozna znalezc wiecej.
Co do audytorium DP i mu podobnych, to jak najbardziej sie zgadzam.
Byc moze powinno byc wiec to wolanie, o jak najwieksza roznorodnosc
"rozrywek".
Z mozliwoscia lansowania takze tego co niedochodowe.


Ale skoro kogos zadowalaja rozrywki na niskim poziomie, nie odbierajmy mu
tego!


Problemy z definicja sa czeste i geste. Biorac pod uwage, ze definicje
mozna tworzyc z mysla o wyniku dowodu, wolalbym sie odwolywac
do praktyki. Choc wiem, ze i z tym beda problemy (interpretacja!)


Niestety, w koncu chcemy jednak zaprowadzic tu porzadek, problemy sa z
wszystkim.


Fakt, calek wymyslic nie zdazyl :) Mysle, ze istnieja wielkie, zapomniane
poklady mysli, dawnych filozofow. Czesto gdy wymyslam cos samodzielnie,
to po pewnym czasie odnajduje, ze mowil juz to Hume, albo Mistrz Eckhart,
czy inny Epikur.


Jezeli chociaz promil tego co wymysliles nie jest powtórzeniem czyichs idei,
to juz dobrze! Zawsze to kolejny krok w dziejach ludzkosci.

Pozdrawiam,

e

Przeczytaj reszt wiadomoci



Temat: Okragly stol
Kaper napisał(a):


| Znów błąd. Hiperinflacja pojawiła się już za rządów Balcerowicza.
| Wcześniej była tylko duża inflacja.

Znaczy się Balcerowicz doprowadził do hiperinflacji?
Może jeszcze - puszczając wodze spiskowej dociekliwości - doprowadził
specjalnie, żeby potem w spektakularny sposób ją zdusić i zyskac poklask
światowej finansjery? :-)


        W innym liście podałem link do danych GUSu. Balcerowicz nie doprowadził
do hiperinflacji lecz do niej dopuścił. Po prostu wbrew legendzie był za
chudy w uszach by opanować żywioł uwolnionych niemal równocześnie cen,
dolarów, paszportów.. .


| A dlaczego Michnika nie oceniasz przez pryzmat działań jego rodziny ?

Można by i Michnika i Kuronia i pewnie wielu innych.


        A moim zdaniem nie można. Moim zdaniem każdy odpowiada za siebie.


Tylko że ci dwaj
siedzieli, a ci lśniący dziś moralnością - zasiadali.


        Znów uległeś nieprawdziwej legendzie. Nie tylko oni siedzieli. Mnóstwo
ludzi siedziało, najczęściej w znacznie gorszych warunkach niż oni.
Wielu zostało zamordowanych. I po '89 oni nie zostali ministrami ani
rednaczami, nie doczekali się najmniejszej rekompensaty, nie doczekali
się sprawiedliwości i nie mają też możliwości wypowiadania się w
półmilionowych nakładach co sądzą na temat lustacji.


Spośród aktywnej dziś
prawicy represjonowany był chyba jeden Maciarewicz (jak ktoś nie wie - był w
KOR); dawnego ZChN z Niesiołowskim i Chrzanowskim nie liczę, bo ci się od
LPR i Radia Maryja dawno zdystansowali.


        Jeśli ograniczysz prawicę do LPR to możesz udowodnić dowolną bzdurę.


| "Rząd, który utworzę, nie ponosi odpowiedzialności za hipotekę, którą
| dziedziczy. Ma ona jednak wpływ na okoliczności, w których przychodzi

nam

| działać. Przeszłość odkreślamy grubą linią. Odpowiadać będziemy jedynie

za

| to, co uczyniliśmy, by wydobyć Polskę z obecnego stanu załamania."

|  Przytocz jak słowa przekuwały się w czyny.

Starałem się przypomnieć tamtejsze realia.


        No niestety, mimo iż żyłeś w tamtych czasach to przytaczasz je w mocno
wykrzywiony sposób.


Uważam, że zahamowanie inflacji,
wyprowadzenie wojsk radzieckich


        I znów nieprawda. Mazowiecki premierował do końca '90 roku, a ACz
wyszła z Polski 16 września '93. A z Czechosłowacji dwa lata wcześniej.


i uregulowanie zachodniej granicy to bardzo
dużo. Można dziś dyskutować, czy ekipa Mazowieckiego nie mogła zrobić czegoś
więcej lub lepiej, ale generalnie oceniam ich bilans na plus.


        A po konfrontacji z datami i danymi GUS ?


Uważam, że czepianie się Balcerowicza i inflacji przy równoczesnym
przemilczeniu wojsk radzieckich wewnątrz kraju, NRD, CSRS i ZSRR na zewnątrz
przy dobrych wzorcach płynących z Tiananmen, jest nierzetelne. A oprócz tych
"globalnych" problemów niebawem pojawiły się problemy wewnętrzne -
rozbudzenie oczekiwań na to, że każdy będzie żył jak Blake Carrington i
Alexis Colby, w odpowiedzi na co pojawiła się retoryka siekierki,
przyspieszenia i wojny na górze.

Proszę zatem o podanie - jeśli to jeszcze będzie TG - owych podłych czynów
wykutych ze szlachetnych słów Mazowieckiego.


        Ja się w zasadzie nikogo z tamtej ekipy bym nie czepiał. Wiem że nie
mieli łatwo, że robili co potrafili. Ale zakłamywanie historii to
zupełnie inna sprawa. Zwłaszcza tu na pl.sci.historia. Tego nie
odpuszczę ani im, ani tym którzy tu przychodzą te bajki opowiadać.

Przeczytaj reszt wiadomoci



Temat: J.Ś Dalajlama opłakuje odejście Jana Pawła II
J.Ś Dalajlama opłakuje odejście Jana Pawła II
Jego Świątobliwość Dalajlama opłakuje odejście Papieża Jana Pawła
II, prawdziwego praktykującego - 2005-04-03

Departament Informacji i Relacji Międzynarodowych (DIIR)

Dharamsala, 3 kwietnia - Jego Świątobliwość Dalajlama ofiarował
specjalne modlitwy za Jego Świątobliwość Papieża Jana Pawła II w
trakcie ostatniej części nauk, których udzielał przez ostatnie trzy
tygodnie.

Po odejściu Jego Świątobliwości Jana Pawła II, Jego Świątobliwość
Dalajlama złożył następujące kondolencje:

"Jego Świątobliwość Papież Jan Paweł II był człowiekiem, którego
darzyłem wielkim szacunkiem. Był zdecydowaną i głęboko uduchowioną
osobą, dla której miałem głębokie poważanie i podziw. Jego
doświadczenia z Polski, niegdyś komunistycznego kraju, oraz moje
własne problemy z komunistami, dały nam bezpośrednią wspólną
podstawę. Kiedy spotkaliśmy się po raz pierwszy, uderzyło mnie jego
praktyczne podejście i otwarcie wraz z głębokim zrozumieniem
problemów globalnych. Nie miałem wątpliwości, że był wielkim
przywódcą duchowym."

"Zaczynając od początku, bliska osobista przyjaźń, która rozwinęła
się między nami, została potwierdzona przy wielu kolejnych
okazjach. Myślę, że w wielu sprawach byliśmy całkowicie zgodni.
Papież, podobnie jak ja czuł, że jako ludzie potrzebujemy nie tylko
rozwoju materialnego, ale potrzebujemy także duchowości.
Dokładniej, rozwój materialny zapewnia nam komfort fizyczny, ale
posiadamy także jedyną w swoim rodzaju inteligencję i umysł,
których w pełni nie zaspokoją dobra materialne. Zarówno publicznie,
jak i prywatnie, Papież zawsze podkreślał wagę duchowych wartości,
wspólnie niepokoiliśmy się, że młodsze pokolenia tracą
zainteresowanie nimi."

"Byliśmy także w całkowitej zgodzie o potrzebie promowania
porozumienia pomiędzy różnymi tradycjami religijnymi. Dzięki Jego
zaproszeniu miałem przywilej uczestniczyć w spotkaniu
międzyreligijnym w Asyżu, bardzo ważnym i doniosłym wydarzeniu.
Pokazało to światowej społeczności, że nasze różne tradycje
naprawdę mogą się razem modlić i przekazać wspólne przesłanie
pokoju."

"Mam także głębokie uznanie dla Papieskiej misji niesienia pokoju
dla świata. Pomimo podeszłego wieku i pogarszającego się stanu
zdrowia fizycznego, Jego nieugięte wysiłki w odwiedzaniu różnych
części świata i ludzi, którzy tam żyli, w celu promowania harmonii
i wartości duchowych, wyrażane nie tylko w jego głębokim
zaangażowaniu, ale również w wysiłkach, które podejmował w celu ich
wypełnienia".

"Papież był także bardzo współczujący dla problemu Tybetańczyków.
Oczywiście, jako głowa instytucji próbującej zachować dobre relacje
z Chinami i poważnie zaniepokojony losem milionów Chrześcijan w
Chinach, nie mógł wyrażać tego publicznie ani oficjalnie. Ale od
początku naszej przyjaźni wyjawiał mi prywatnie, że jasno rozumie
problem Tybetańczyków ze względu na własne doświadczenia komunizmu
w Polsce. Osobiście dawało mi to wielkie wsparcie."

"Ostatecznie, chcę wyrazić mój mój głęboki podziw dla Papieża za
jego zdolność do wybaczenia winy nawet wobec człowieka, który
dokonał zamach na jego życie. To jasny znak, że był prawdziwym
duchowo praktykującym."

Dalajlama spotykał się z papieżem ośmiokrotnie, po raz pierwszy
spotkanie między dwoma przywódcami religijnymi miało miejsce 9
października 1980 roku. Ostatnie spotkanie odbyło się podczas
wizyty tybetańskiego przywódcy we Włoszech w listopadzie 2003 roku.
O silnej więzi przyjaźni pomiędzy Jego Świątobliwością Dalajlamą a
Papieżem Janem Pawłem II świadczy fakt, że Dalajlama spotykał się z
głową Kościoła Katolickiego częściej niż z jakąkolwiek inną ważną
osobistością.

za portalem:
ratujtybet.org/news.php?id=159
phayul.com

Przeczytaj reszt wiadomoci



Temat: Dalajlama o Papieżu
Dalajlama o Papieżu
Dharamsala, 3 kwietnia - Jego Świątobliwość Dalajlama ofiarował specjalne
modlitwy za Jego Świątobliwość Papieża Jana Pawła II w trakcie ostatniej
części nauk, których udzielał przez ostatnie trzy tygodnie.

Po odejściu Jego Świątobliwości Jana Pawła II, Jego Świątobliwość Dalajlama
złożył następujące kondolencje:

"Jego Świątobliwość Papież Jan Paweł II był człowiekiem, którego darzyłem
wielkim szacunkiem. Był zdecydowaną i głęboko uduchowioną osobą, dla której
miałem głębokie poważanie i podziw. Jego doświadczenia z Polski, niegdyś
komunistycznego kraju, oraz moje własne problemy z komunistami, dały nam
bezpośrednią wspólną podstawę. Kiedy spotkaliśmy się po raz pierwszy,
uderzyło mnie jego praktyczne podejście i otwarcie wraz z głębokim
zrozumieniem problemów globalnych. Nie miałem wątpliwości, że był wielkim
przywódcą duchowym.

Zaczynając od początku, bliska osobista przyjaźń, która rozwinęła się między
nami, została potwierdzona przy wielu kolejnych okazjach. Myślę, że w wielu
sprawach byliśmy całkowicie zgodni. Papież, podobnie jak ja czuł, że jako
ludzie potrzebujemy nie tylko rozwoju materialnego, ale potrzebujemy także
duchowości. Dokładniej, rozwój materialny zapewnia nam komfort fizyczny, ale
posiadamy także jedyną w swoim rodzaju inteligencję i umysł, których w pełni
nie zaspokoją dobra materialne. Zarówno publicznie, jak i prywatnie, Papież
zawsze podkreślał wagę duchowych wartości, wspólnie niepokoiliśmy się, że
młodsze pokolenia tracą zainteresowanie nimi.

Byliśmy także w całkowitej zgodzie o potrzebie promowania porozumienia
pomiędzy różnymi tradycjami religijnymi. Dzięki Jego zaproszeniu miałem
przywilej uczestniczyć w spotkaniu międzyreligijnym w Asyżu, bardzo ważnym i
doniosłym wydarzeniu. Pokazało to światowej społeczności, że nasze różne
tradycje naprawdę mogą się razem modlić i przekazać wspólne przesłanie pokoju.

Mam także głębokie uznanie dla Papieskiej misji niesienia pokoju dla świata.
Pomimo podeszłego wieku i pogarszającego się stanu zdrowia fizycznego, Jego
nieugięte wysiłki w odwiedzaniu różnych części świata i ludzi, którzy tam
żyli, w celu promowania harmonii i wartości duchowych, wyrażane nie tylko w
jego głębokim zaangażowaniu, ale również w wysiłkach, które podejmował w celu
ich wypełnienia.

Papież był także bardzo współczujący dla problemu Tybetańczyków. Oczywiście,
jako głowa instytucji próbującej zachować dobre relacje z Chinami i poważnie
zaniepokojony losem milionów Chrześcijan w Chinach, nie mógł wyrażać tego
publicznie ani oficjalnie. Ale od początku naszej przyjaźni wyjawiał mi
prywatnie, że jasno rozumie problem Tybetańczyków ze względu na własne
doświadczenia komunizmu w Polsce. Osobiście dawało mi to wielkie wsparcie."

Ostatecznie, chcę wyrazić moje mój głęboki podziw dla Papieża za jego
zdolność do wybaczenia winy nawet wobec człowieka, który dokonał zamach na
jego życie. To jasny znak, że był prawdziwym duchowo praktykującym". Przeczytaj reszt wiadomoci



Temat: Ostatni tekst Kuronia
Ostatni tekst Kuronia
Do przyjaciół alterglobalistów

Za naszego życia na świecie dokonał się największy w jego dziejach przewrót
technologiczny. Odeszła epoka maszynowa, a nastała informatyczna. W
dotychczasowej historii podstawową siłą wytwórczą była najczęściej fizyczna
praca ludzka, surowce i inne zasoby. Stąd znaczenie produkcji i produktów,
obrotu towarowego, który obok stosunków, w jakie wchodzą ze sobą ludzie w
procesie produkcji wyznaczały w znacznym stopniu stosunki międzyludzkie. Dziś
pracę powtarzalną wykonują w coraz szerszym zakresie automaty, a domeną
człowieka pozostała działalność twórcza. Obecnie główną siłą wytwórczą stała
się wiedza ludzka i stąd informacje, zastępujące w znacznym stopniu obrót
towarowy i w całości finansowy, wyznaczają niemal całokształt stosunków
międzyludzkich. Kiedy obrót finansowy przyjmuje charakter informatyczny,
przestają istnieć - przynajmniej w tej sferze - granice państw. Następuje
gospodarcza globalizacja.

Opisany wyżej przewrót technologiczny jest zarazem zasadniczym przewrotem
kulturowym. Upadła kultura wypracowanych w granicach państw narodowych
kompromisów społecznych. Kapitalizm wyrwał się z form w nich wytworzonych i
zdziczał. Obowiązuje równanie w dół, do głodu, nędzy, prawa silniejszego.
Szybko maleje grupa ludzi o pełnym dostępie do kultury, a wzrasta olbrzymia
większość pozbawionych jej całkowicie.

My - starzy i młodzi mieszkańcy globu - nie umiemy żyć w nowej,
informatycznej, globalnej rzeczywistości. Na pewno nie umieją pełnić w niej
swojej roli elity władzy, pieniądza, mediów. Zamiast organizować współpracę
społeczną, by wspólnie rozwiązać globalne problemy nędzy, głodu, braku
dostępu do kultury, w pogoni za zyskiem działają czesto na niekorzyść
społeczeństw, którym przewodzą. W zglobalizowanej gospodarce niezbędna jest
harmonijna współpraca przynajmniej najwyżej uprzemysłowionych krajów świata ?
a tej nam dziś brakuje.

Posiadamy nieograniczone możliwości ludzkiej wytwórczości, a na świecie
wzrasta nędza i bezprawie. Jak się rzekło, większość ludzkości nie ma dostępu
do kultury, nie może więc z tych możliwości korzystać. To wy, drodzy
przyjaciele, musicie dokonać tego, czego nie są w stanie zrobić dzisiejsze
elity: tworzyć nowe koncepcje współpracy społecznej, urzeczywistniać ideały
wolności, równości i sprawiedliwości społecznej. Przed Wami wyzwanie
rewolucji edukacyjnej - zniesienia wszelkich przeszkód w dostępie każdego
mieszkańca globu do kultury.

To w waszych rękach jest przyszłość świata - musicie taką rolę spełnić, bo
jeśli nie wy, to kto?


Jacek Kuroń



Ostatni tekst Jacka Kuronia, ukazał się w Gazecie AntySzczyt, rozdawanej
przez alterglobalistów na ulicach Warszawy w czasie protestów pod koniec
kwietnia 2004.
Przeczytaj reszt wiadomoci



Temat: ONZ pyta MSZ o zakaz organizacji parad równości
ONZ pyta MSZ o zakaz organizacji parad równości
Kraj PAP, msu /17:56
ONZ pyta MSZ o zakaz organizacji parad równości
W "możliwie najszybszym terminie" polskie MSZ ma przesłać do ONZ wyjaśnienia w
sprawie zakazu organizacji w naszym kraju parad równości. W grudniu ubiegłego
roku poprosiła o to ONZ.
Piątkowa "Gazeta Wyborcza" napisała, że nadawcami zapytania do resortu SZ są:
specjalny sprawozdawca Sekretarza Generalnego ONZ ds. praw człowieka oraz
specjalny sprawozdawca Komisji Praw Człowieka ONZ ds. współczesnych form
rasizmu, dyskryminacji rasowej, ksenofobii i związanej z nimi nietolerancji.

Rzecznik prasowy MSZ Paweł Dobrowolski potwierdził w piątek w rozmowie z PAP,
że do resortu wpłynęło pismo podpisane przez obu sprawozdawców. List datowany
jest na 5 grudnia 2005 roku. Jego adresatem był Departament Sytemu Narodów
Zjednoczonych i Problemów Globalnych MSZ.
REKLAMA Czytaj dalej

"Pismo zawiera szereg pytań, dlatego wymagało to zwrócenia się do różnych
instytucji o dodatkowe wyjaśnienia. Wszystkie pisma zostały wysłane z MSZ do
końca grudnia. W tej chwili oczekujemy na odpowiedzi, które pomogą sformułować
nam całościową odpowiedź" - dodał rzecznik.

Wśród instytucji, do których zwróciło się MSZ, znalazły się m.in. urzędy miast
Poznania i Warszawy. To właśnie w tych miastach w zeszłym roku zakazano
organizacji parad równości.

W czerwcu prezydent Warszawy Lech Kaczyński nie wyraził zgody na Paradę
Równości. Oficjalnym powodem było niedostarczenie przez jej organizatorów
projektu zmiany ruchu drogowego podczas planowanego przemarszu. Parada, mimo
zakazu władz miasta, przeszła 11 czerwca ulicami Warszawy, zabezpieczana przez
policję.

Z kolei w listopadzie, również wbrew zakazowi władz miasta i województwa, w
centrum Poznania odbył się Marsz Równości. Przez dwie godziny kilkaset osób
demonstrowało swoje poparcie dla praw mniejszości. Doszło do szarpaniny z
policją, kilkudziesięciu uczestników marszu zostało zatrzymanych i otrzymało
zarzut udziału w nielegalnej demonstracji.

4 stycznia Sąd Rejonowy w Poznaniu odmówił wszczęcia postępowań przeciw
wszystkim uczestnikom Marszu, ze względu na "brak szkodliwości społecznej".

Rzecznik MSZ przewiduje, że do końca stycznia MSZ będzie posiadało już
"wszystkie elementy", które umożliwią sformułowanie ostatecznej odpowiedzi.
"Zredagujemy poszczególne odpowiedzi tak, aby stworzyć zwartą formę MSZ" -
zaznaczył.

Procedura ONZ jest - jak mówił rzecznik MSZ - "dość łagodna", ponieważ na
udzielenie odpowiedzi przyznano Polsce 60 dni. "Aby zebrać wszystkie
informacje, liczymy na to, że instytucje samorządowe zdołają udzielić nam
odpowiedzi w jak najpilniejszym trybie, aby można było je pozbierać" -
powiedział Dobrowolski.

Według "GW", prośba MSZ o odpowiedź na pytania ONZ nie dotarła do urzędu
miasta w Warszawie. Rzecznik MSZ zaprzeczył temu, mówiąc, że pismo do
stołecznego magistratu wysłano 16 grudnia ub. roku.

Wydział spraw obywatelskich Urzędu Miasta Poznania przygotował już
kilkunastostronicową odpowiedź. Dyrektor wydziału Katarzyna Wilk powiedziała w
piątek PAP, że po akceptacji prezydenta Poznania, odpowiedź "jak najszybciej"
zostanie przesłana do MSZ.

"W tej odpowiedzi podajemy te same argumenty, które podaliśmy, udzielając
negatywnej odpowiedzi organizatorom demonstracji. To są argumenty dotyczące
bezpieczeństwa mieszkańców, ładu i obowiązku dbania o mienie dużej wartości" -
podkreśliła Wilk.

Przyznała, że po "fali dyskusji na temat marszu list nie wzbudził zdziwienia
urzędników". Przeczytaj reszt wiadomoci



Temat: Z rewolucjonisty liberał
Lol. Ładnie to napisałeś. Szkoda że nasze społeczeństwo mentalnie tkwi jeszcze w
komuniźmie. Piszesz że socjalizm to dbanie o najuboższych. Gdyby tak naprawdę
było nie miałbym nic przeciwko tej idei. Niestety ten twój socjalim nie sprawdza
się. Zamiast dbać o najuboższych dba o klasę średnią. Teraz trochę ekonomii. Są
dwa rodzaje transferów pieniędzy w naszym socjalistycznym państwie. Transfer od
bogatych do biednych. Z tym się zgadzam, powinien on istnieć w każdym państwie,
oczywiście tylko dla tych biednych którzy z nie swoich przyczyn nie mogą
zarobkować (np inwalidów). Drugi typ transferów jest szeroko rozpowszechniony w
państwach socjalitycznych i ma na nie jak najbardziej destrukcyjny wpływ. Jest
to transfer of średnio zarabiających do średnio zarabiających. Tzn płacisz
wysokie podatki, tylko po to aby ich część po pewnym czasie do ciebie wróciła
(oczywiście pomniejszona o koszty owego transferu) w postaci jakichś świadczeń.
Prawdziwym beneficjentem są politycy, którzy wydając więcej naszych pieniędzy,
stają się ważniejsi.
Liebralizm 21 wieku nie wyklucza pomocy najuboższym.
Nie mam pojęcia o co Ci chodzi z tym umażaniem długów, możesz potem rozwinąć ten
temat.
-Dalej polemizując, liberalizm nie jest synonimem złodziejstwa. To patologia
rządu, a nie idei liberalizmu, że prywatyzacja nie przebiegła w odpowiedni
sposób. Prywatyzować należy jak najbardziej (oczywiście nie strategiczne gałęzie
gospodarki), bo już zdążyliśmy się przekonać że wszystkie przedsiębiorstwa
mające większościowy udział państwa są nieefektywne, skorumpowane i najczęściej
przynoszą straty, obciążając tym samym wszystkich podatników.
-Tak liberalizm oznacza podoprządkowanie się do tej globalnej gospodarczej gry,
a przykłąd "Lulu" pokazuje że wyszło mu to na dobre.
-Liberalizm to jest prawo silnijszego. Ludzi przedsiębiorczych, wykształconych,
energicznych. Od tysięcy lat to oni pchają świat do przodu, nie jest to niczym
nowym.
-W sprawach cukru nie ma liberalnego rynku w UE. Gdyby on był to polski cukier
byłby prawdopodobnie na stołach anglików i hiszpanów dlatego że jest tani i
dobry. Poza tym większość polskich cukrowni już jest w rękach niemców. A owe
cukrownie musieliby zamykać nie Polacy ale właśnie Niemcy. Doprowadziłaby do
tego zwykład konkurencja. Szkoda że socjaliści nie rozumieją tego słowa. W
liberalnej gospodarce 21 wieku nie ma miejsca na interesy narodowe wielkich
korporacji (między innymi cukrowniczych).
-Może dla ciebie jest to paradkos ale wprowadzanie liberalizmu na świecie (np w
UE) może najprościej rozwiązywać problemy globalnej biedy, lepiej niż 500
koncertów z udziałem U2. Zastanów się co by było gdyby Unia zliberalizowała
swoje rolnictwo. Wtedy ludzie zaczęliby kupować nareszcie owoce i warzywa
wyprodukowane w krajach trzeciego świata, co znacznie poprawiłoby ich sytuację.
Owszem, pracę straciłoby wówczas wielu rolników z UE, ale za te ogromne miliardy
euro które dzisiaj idą w rolnicto możnaby spożytkować milion razy lepiej.
-Liberalizm nie jest panaceum na wszelkie zło, ale drogą do wychodzenia z biedy
przez rozwój gospodarczy. WSZYSCY nie będą nigdy bogaci, na pewno nie nieroby i
nieuki. To socjalizm stwarza dogodne warunki życia wyżej wymienionych. Dlaczego
ja miałbym niby finansować ich nioróbstwo.
-Na pewno rozumien te stwierdzenia które wyrzej wymieniłeś. Przeczytaj reszt wiadomoci



Temat: Francja ma lęk w oczach
Jaki jest model przyszlosci do ktorej zmierzamy?
Nie znam sie na tym w takim stopniu jak Wy, o czym tutaj mowicie, w sposob
interesujacy. Mam mysli z ktorych niektore wyraze pytaniami opartymi na poscie
eva15:

>Kasę w koncernach robi tylko b. wąska grupa najwyższych managerów i
akcjonariuszy (...)

Problem chyba nie w tym, ile oni osobiscie zarabiaja, lecz co robia z
pieniedzmi ktore dostaja sie pod ich kontrole. A mowiac bardziej ogolnie, czy
kontrola spoleczna, (np. w formie panstwa socjalistycznego), nad dobrem
wypracowanym przez spoleczenstwo jest dla tego spoleczenstwa jako calosci
lepsza, niz oddanie kontroli "b. wąskiej grupie najwyższych managerów i
akcjonariuszy"? (...)
>
> Dziś np. banki robią najwyższe zyski w CAŁEJ swej historii, a jednocześnie
> wyrzucają ludzi na bruk, pozostałym tną pensje, podnosząc jednocześnie te dla
> managerów o ca. 30-50% rocznie.

Dziala wolna konkurencja, podnoszac wydajnosc pracy, czyli obnizajac ilosc
potrzebnej pracy. Czy sie myle?

>To, że jak miliarder zarobi jeszcze jeden
> miliard to ty zwykły człowieku też się wzbogacisz, to śliczna bajka
>miliarderów.

Wracamy do tego samego pytania co na poczatku, tylko w innej wersji.
Dla "zwyklego czlowieka" (powyzej pewnego poziomu jego dochodow, jak go
wyznaczyc to osobna sprawa) reszta to jest juz tylko zawisc. Miliarder-on
osobiscie tego nie skonsumuje, on dostaje kontrole nad pewna pula dobra
spolecznego. Czy jego zarzadzanie tym dobrem bedzie lepsze, czy gorsze, od
zarzadzania tym dobrem przez przez wladze w systemie socjalistycznym?
Przynajmniej ja tak to widze, dlatego nie widze roznicy pomiedzy miliarderem
ktory dysponuje jednym miliardem, a miliarderem dysponujacym dziesiecioma
miliardami. Problem z miliarderami lezy chyba gdzies zupelnie gdzie indziej-w
jakosci ich zarzadzania.

Tak ewa15 jak i toja3003 ustawiaja pojazd zwany spoleczenstwem gdzies pomiedzy
zajezdnia z napisem "Socjalizm" i zajezdnia z napisem "Kapitalizm". Nie
zgadzaja sie jedynie co do tego miejsca. I slusznie tak z ustawianiem jak i z
poszukiwaniem miejsca, ale to jest problem drugorzedzny. Miejsca gdzie ten
pojazd ustawic szukaja chyba ignorujac wiele podstawowych spraw o charakterze
nie ekonomicznym, lecz moralnym, biologicznym, socjologicznym.

Np. rozruchy we Francji wg mnie mialy prosta przyczyne w przesadnych "prawach"
przecietnego lobuza z ulicy, podlanych sosem roznic religijnych i rasowa
nienawiscia imigrantow do lokalnych.

Np. nie mozna bez konca podnosic poziomu zycia. Gdzies musi sie on
ustabilizowac. Jakie kryteria obrac aby ten poziom wyznaczyc? I co wazniejsze,
kto ma je wyznaczac?

Na ile ludzi kraj o tak wyznaczonym poziomie moze sobie pozwolic?

Itd., itd.

Czesto apelujecie do siebie nawzajem o konkretne propozycje. Moja konkretna
propozycja to zwrocenie uwagi, ze potrzeba jest pewna systematyka w
rozwiazywaniu problemow. Na czele tej systematyki obecnie stoja problemy
globalne, a wsrod nich odpowiedz na pytanie, ile ludzi i przez jak dlugo ziemia
zdola wyzywic, i na jakim poziomie. Oczywiscie tacy jak ja nie dadza odpowiedzi
na to pytanie, bo do tego trzeba potezny aparat analitykow z
najprzerowniejszych dziedzin.

Czy naprawde nie klania sie Malthus? On sie zawsze klanial, kazdemu ze
spoleczenstw.



Przeczytaj reszt wiadomoci



Temat: Miedwiediew: Rosja chce współdecydować o reguła...
Miedwiediew: Rosja chce współdecydować o reguła..
"Gospodarz Kremla zaproponował zorganizowanie w tym roku w Rosji międzynarodowej
konferencji dla omówienia i rozwiązania problemów globalnych rynków finansowych
i surowcowych.

Miedwiediew zapowiedział, że wkrótce przyjęty zostanie plan uczynienia z Moskwy
jednego ze światowych centrów finansowych, a z rosyjskiego rubla - jednej z
wiodących regionalnych walut rezerwowych."



No to dolar bedzie sie nadawal tylko do palenia w piecu :)
Czyzby Rosja zdazyla sie juz pozbyc rezerw dolarowych? To tylko pogratulowac...

______________________________


www.gasandoil.com/goc/features/fex71374.htm
Until 1990 the US maintained lucrative commercial contacts with Saddam
Hussein. He was a good ally. For instance, in 1980 he had tried to free the
hostages at the US-embassy in Teheran.
But in 1989 Saddam accused Kuwait of flooding the oil market and making the
oil price go down. The following year Saddam tried to annexe Kuwait. It led to
an immediate turn around of the attitude of the US. With the annexation Saddam
would dispose of 20 % of world oil reserves. The Iraqi were chased out of
Kuwait by the US, with an alliance of 134 countries, and condemned to water
and bread by a UN-embargo that lasted ten years.

Although the US sought a way to re-establish its influence in Iraq, Saddam?s
switch to the Euro on November 6, 2000 [9], would lead to the US invasion. The
dollar sank away and in July 2002 the situation got that serious, that the IMF
warned that the dollar might collapse. [10] A few days later the plans for an
attack were discussed at Downing Street. [11]
One month later Cheney proclaimed it was sure now, that Iraq had weapons of
mass destruction. [12] With this pretext the US invaded Iraq on March 19,
2003. The US switched back the oil trade into dollars on June 5, 2003.




www.hotmoney.pl/artykul/1057/1/swiat-iran-powali-stany-na-kolana.html
[18.02.2008]
Irańska giełda ropy może przełamać monopol dolara w międzynarodowym obrocie
paliwami.

W niedzielę Teheran otworzył pierwszą giełdę ropy naftowej. Planowana od 2000
roku giełda została otwarta na irańskiej wyspie Kish w Zatoce Perskiej, ma ona
status strefy wolnego handlu. W pierwszym dniu handlu aktywnych było 20 podmiotów.

Handel ropą i produktami ropopochodnymi odbywa się na niej w walutach innych
niż dolar, który do tej pory był jedyną walutą w rozliczeniach krajów
handlujących tym surowcem. W ciągu roku Teheran uruchomi drugą giełdę, z
jedyną obowiązującą walutą - euro. W ramach transakcji giełdowych każde
państwo będzie mógł kupić albo sprzedać ropę za euro, bez pośrednictwa dolara.
Zdaniem amerykańskiego ekonomisty Krassimira Petrova możliwe, że w takiej
sytuacji prawie wszyscy chętnie przyjmą system rozliczeń w euro.

Zastąpienie dolara walutą euro w rozliczeniach międzynarodowych to korzyść dla
Europy oraz wszystkich krajów handlujących głównie z Europą. Europejczycy,
zamiast kupować i trzymać dolary, aby zabezpieczyć swe płatności za ropę, będą
mogli płacić własną walutą. Przejście na rozliczenia w euro w transakcjach
naftowych nadałoby euro status światowej waluty rezerwowej - z korzyścią dla
Europejczyków, z niekorzyścią dla Amerykanów. Ze względów ideologicznych
chętnie przystałyby na to kraje arabskie. Zdaniem części ekspertów rezygnacją
z dolara zainteresowane byłyby także Rosja, Japonia, Indie i Chiny. Powód?
Obecnie muszą utrzymywać ogromne rezerwy dolarowe, które tracą na wartości.




www.gazetawyborcza.pl/1,76842,5028801.html
[2008-03-16]
Wenezuela, piąty na świecie eksporter ropy naftowej, rezygnuje - wbrew
tradycji w branży - z rozliczania się z odbiorcami tego surowca w dolarach.
Nowe kontrakty obligują kontrahentów do płacenia w euro.



gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33207,5170505.html
[2008-04-30]
Iran, drugi największy producent Organizacji Krajów Eksportujących Ropę
Naftową (OPEC), całkowicie zawiesił rozliczanie za ropę w dolarach
amerykańskich - powiedział w środę przedstawiciel irańskiego ministerstwa ds.
ropy naftowej. Przeczytaj reszt wiadomoci




Strona 4 z 4 • Wyszukiwarka znalaza 227 rezultatw • 1, 2, 3, 4